piątek, 28 listopada 2014

Miniaturka Krukonki2001 - "Warto słuchać głosu serca"

Hej :)

Zgodnie z obietnicą Krukonka2001 postanowiła napisać nową miniaturkę i jeszcze raz poddać się Waszej ocenie, nim zdecyduje o swojej dalszej, autorskiej drodze :) Moim zdaniem wykazała się dużą odwagą i pokazała, że ma prawdziwe serce do tworzenia. Ja ze swojej strony, już jej gratuluje :) Ponownie prosimy Was o wasze opinie :)
Pozdrowienia

Venetiia N.

PS. Zapraszam wszystkich w poniedziałek na drugi rozdział Rubinu i Stali :)


***


Warto słuchać głosu serca



-To koniec. - powiedział spokojnym tonem.
- Jak to? Nie możesz mnie zostawić! - krzyknęła zdenerwowana.
- Nie mogę? Masz jakiś dokument, który podpisałem, że już zawsze z tobą będę? Nie przypomina mi się. - jego spokój zaczął powoli przeradzać się w złość.
- Nasi ojcowie to wszystko ustalili - odpowiedziała Astoria. - Draco proszę nie zostawiaj mnie ! - kontynuowała zrozpaczona.
- Będę robić co chce i kiedy chce! A teraz proszę, żebyś stąd wyszła. - zakończył Malfoy z pogardą w głosie. - Nie słyszałaś? Wyjdź! - krzyknął, widząc, że ona wciąż stoi w tym samym miejscu.
- Jeszcze tego pożałujesz! – powiedziała i nim się obejrzał kobiety nie było już w jego domu.
Był szczęśliwy, że może już wysłać sowę z listem do swojej ukochanej, która czekała na wiadomość od niego, wciąż wierząc, że jeszcze będą mogli być razem.

***

Czekała aż się odezwie. Miała dość słów, że niedługo wszystko się ułoży. Nie znosiła tej niepewności. Modliła się by mogli być wreszcie razem, sami. Wolni od wszystkich przeciwieństw losu. Kochała go. A on był jak dziecko, które nie wie jaką zabawkę wziąć do piaskownicy. Mówił, że ma być cierpliwa. Była.


***

Przyjdź do mnie o 20:00. Muszę Ci o czymś powiedzieć. Ubierz sukienkę.”

Po przeczytaniu listu ubrała się i wyszła z mieszkania. Miała nadzieję, że będzie to dobra wiadomość. Gdy dotarła do domu Malfoy'a, coś ją bardzo zaciekawiło. Przez okno zauważyła Lucjusza i Narcyzę Malfoy, którzy witali się ze swoim synem. Pierwszy raz będzie jeść kolację z jego rodzicami. Oboje zakładali, że Draco jest z Astorią. Weszła niepewnie, a jej oczom natychmiast ukazał się nie kto inny jak jej ukochany.
- Cieszę się, że przyszłaś. - powiedział z uśmiechem i pomógł jej zdjąć płaszcz.
- Ja też się cieszę, że przyszłam. - odwzajemniła jego uśmiech i pocałowała go w usta.
- Ale co robią tu twoi rodzice ? - zapytała.
- Przy ostatniej rozmowie powiedziałem im o nas. - odpowiedział.
- Chcą zaakceptować w rodzinie szlamę ? - zwróciła się do niego ponownie. 
- Nie jesteś szlamą, tylko mugolaczką lub czarownicą mugolskiego pochodzenia. Mówiłem ci to. Moi rodzice po śmierci Riddle'a i Bellatrix zmienili swoje podejście do mugoli i mugolaków, przynajmniej mama. Ojciec raz na jakiś czas coś powie, ale bardzo rzadko. - uśmiechnął się do niej i wprowadził ją do jadalni.
Czekali już tam państwo Malfoy.
- Witaj Hermiono. Miło mi cię poznać. - Narcyza wstała i przytuliła Hermionę, która była nieco zdezorientowana.
- Dzień dobry. - odpowiedziała z wymuszonym uśmiechem.
- Panna Granger ! Jak miło panią znowu widzieć. - Lucjusz Malfoy tak jak żona wstał i uścisnął rękę Hermionie.
- Pana także.
Wszyscy weszli do jadalni, a Hermiona była bliska zgięcia się w pół. Pomieszczenie było w zielono – srebrnych kolorach, z dwoma wielkimi ciemnozielonymi kanapami i dębowymi meblami. Nakrycie stołu było równie eleganckie co sama jadalnia. Usiedli i zaczęli jeść kolację. Była Gryfonka nie spodziewała się, że kiedykolwiek będzie mogła rozmawiać z tymi ludźmi normalnie, bez żadnych uprzedzeń i kłótni. 
I tak mijały godziny. W pewnym momencie Draco wstał i podszedł do Hermiony, a następnie klęknął przed nią.
- Hermiono Jean Granger, najmądrzejsza czarownico od czasów Roweny Ravenclaw, czy uczynisz mi ten zaszczyt i wyjdziesz za mnie ? - wyjął z kieszeni pudełeczko, w którym schowany był pierścionek jego babci.
- Draco.. ja … ja.. nie wiem .. ale jak … ja .. TAK ! - rozpłakała się i rzuciła mu się w ramiona.

***

Po 3 miesiącach odbyło się huczne wesele, na którym byli praktycznie wszyscy, którzy chodzili z nimi do Hogwartu. Ginny z Blaise'em, którzy poznali się lepiej dzięki Hermionie, Harry z Cho ( po utracie Ginny, Harry był bliski depresji, ale jedną z osób pomagających mu z tą stratą była właśnie Cho), Ron z Padmą ( po drugiej Bitwie o Hogwart, zrozumieli, że są sobie przeznaczeni), Neville z Luną, Theodor z Pansy* i inni. Zabawa była uznana, za naprawdę udaną, a to za sprawą Blaise'a, który wypił na tyle dużo, by rozbawić swoimi występami całe towarzystwo... no może poza Ginny, która dała mu za to po głowie.


***

- Skarbie wróciłam ! - krzyknęła Hermiona, która właśnie wróciła z zakupów. - Draco ! Gdzie jesteś ? - zawołała kobieta, a zaraz pojawiły się czymś mocno rozbawione dzieci, które po zobaczeniu matki, straciły swój uśmiech.
- Scorpius, Delphine gdzie jest tata ? - zapytała Hermiona.
- W salonie – bliźniaki natychmiast wbiegły na górę, żeby umknąć przed kolejnym pytaniem matki.
Gdy weszła do salonu pierwsze co, a raczej kogo zauważyła był Draco przywiązany do krzesła z naklejoną taśmą na ustach. Kiedy odkleiła taśmę, mężczyzna krzyknął.
- Nigdy więcej mnie nie zostawiaj z dziećmi ! Błagam ! Jak ty sobie z nimi radzisz ? - zapytał kompletnie wyprowadzony z równowagi.
- Tak ich rozpieściłeś, to teraz masz. Delphine na córeczkę tatusia, a Scorpiusa na małego panicza Malfoy'a - skończyła swoją wypowiedź.
- Ale przyznaj, że mamy wspaniałe dzieci. - powiedział.
- Tak, to prawda. Aż trudno mi w to uwierzyć. - odpowiedziała.
- W co? - spytał.
- W to, że jesteś tu przy mnie i że się nie poddaliśmy się w drodze do szczęścia. - uśmiechnęła się i przytuliła do męża.
- Uwierz, bo to prawda. - odwzajemnił uśmiech i otulił ją ramieniem.
- Czasami mam wrażenie, że obudzę się ze snu i ciebie nie będzie – powiedziała.
- Ja zawsze byłem, jestem i będę. Dla ciebie. - słysząc jego słowa roześmiała się i porwała go w namiętnym pocałunku.


Koniec


              * Wiem parringi bardzo pomieszane, ale chciałam ich z kimś złączyć. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe ;)

91 komentarzy:

  1. Ciekawe kiedy samozwancza wyrocznia dramione OwlShadow przyjdzie tu prawic swoje zalosne madrosci. A miniaturka spoko krukonko, nie przejmuj sie hejtami tylko pisz dalej! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ze ktoś wyraża swoje zdanie nie jest od razu hejtem... teraz wszyscy gdy wytknie się im błąd w internecie nazywają go hejterem. Przecież chyba chodzi o to, aby się doskonalić i chyba dobrze że OwlShadow napisała Krukonce co jej się nie podoba. Komentarze nie są po to, zeby pisać "jejku jaki cudowny czekam na następny". Nauczcie się odróżniać nieuzasadnione hejty od konstruktywnej krytyki. Pozdrawiam, K.

      Usuń
    2. Już się spotkałam z jej krytyką, ale nie mam zamiaru przestać pisać. Pozdrawiam i dziękuję !

      Usuń
    3. Layls, miło mi !
      Szanuje Twoje zdanie, podzielam je jako opinia, ponieważ miniaturka była przyjemna i dobra, jednak nie podoba mi się Twój stosunek do OwlShadow. Nie jestem po jej stronie, ani po stronie nikogo, staram się być neutralna, ale ona również ma prawo do swojej opinii i nie powinnaś jej krytykować, a tym bardziej pisać coś " żałosnego ". Myślę, że w pewien sposób pomogła Krukonce :)
      Pozdrawiam
      Layls

      Usuń
    4. To jak to jest, że to co pisze OwlShadow (nawet personalnie), to jest opinia, a to co ktoś pisze o niej to jest krytyka? Jesteście normalnie czy macie rozdwojenie jaźni? OwlShadow jest zarozumiała - to nie tylko opinia, ale fakt. A to, że ktoś uznaje jej wypowiedzi za żałosne - to też jego opinia, a że krytyczna to już swoją drogą. OwlShadow ma czelność krytykować nawet coś tak indywidualnego jak pomysły i jej wolno, a cała reszta jak o niej coś powie to zaraz hejt. Normalnie paranoja!
      Ciastko z jabłkiem

      Usuń
    5. Emm, nope. Jeżeli piszesz "miniaturka mi się nie podobała, bo..." to jest to krytyka. A jeżeli piszesz "OwlShadow jest zarozumiała" nie znając jej - mamy hejt za jedno ciastko z jabłkiem! Kto da więcej, kto zhejci bardziej - dowiecie się tego w następnej odpowiedzi!

      Wredna Hipokrytka

      Usuń
    6. A Wy nie macie rozdwojenia jaźni? Same się burzycie, kiedy ktoś ocenia Venetiię, a same robicie to samo z OwlShadow... Poza tym nauczcie się czytać ze zrozumieniem, nikt nie napisał, że ktoś hejtuje OwlShadow, tylko że ona wyraża swoją opinię! Jak chcecie pokazać swoją elokwencję, to najpierw pomyślcie :) Pozdrawiam, K.

      Usuń
    7. Hmm... Ta odpowiedź to do mnie, czy do Ciastka? Bo ja się czuję, jakby była to odpowiedź do mnie i do niej...

      Wredna Hipokrytka, która lubi prowadzić bezsensowne dyskusje.

      Usuń
    8. A możecie sobie te dyskusję na temat Owl i innych przenieść w inne miejsce? Tutaj ma się w komentarzach oceniać pracę Krukonki, a nie poddawać pod dyskusję czym jest hejt i co wolno, a nie wolno podciągać pod "wyrażanie opini", a co pod krytykę!

      Usuń
  2. Tak szczerze, to tamta mi się bardziej podobała ;D .
    Ale to może dlatego, że w tej strasznie przyśpieszyłaś; koniec z Astorią, kolacja rodziców z Mioną , zaręczyny <3, wesele,(( Blinny - i znów Cię kocham hahaha ;D)) "zabawa" Draco z dziećmi. Wiem, że to miniaturka i , że one na ogół się kończą w tej samej notce ale to było naprawdę za szybko. :)
    Tak, czy inaczej, oczywiście zachęcam Cię do dalszego publikowania, bo widać , ze wkładasz w to całe serce ;D
    I... skąd ta nazwa.. ? KRUKONKA2001 ? To Twój rok urodzenia...? :D Jeśli tak, to tym bardziej gratuluje talentu, bo jestem z tego samego rocznika i nie napisałabym czegoś tak dobrego, choć się staram. ;)
    Tobie oczywiście życzę weny, tak jak mi na dobrą czytelniczkę przystało ;** ;D
    A do WENETII mam pytanie ;D ;
    Kiedy masz wolny termin na kolejne miniaturki...? ????????????????
    Chciałabym spróbować swoich sił ;3 ;D
    ~~Elanor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to mój rok urodzenia. Jeśli chcesz podam ci linka do mojego bloga, gdzie będzie ciąg dalszy miniaturki. Tobie życzę weny i tego bym zobaczyła niedługo twoją miniaturkę/prolog. Będę na nią czekać. Pamiętaj że wiek to tylko liczba. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam !

      Usuń
    2. ~~Elanor, pierwszy wolny termin jest na: 06.02.2015. Daj znać czy Ci go zarezerwować :) Najlepiej na mojego maila: venetiia.noks@gmail.com

      Usuń
    3. Jasne! :) Link do bloga bardzo chętnie. ; D Sama chciałabym pisać bloga, ale rodzice, stwierdzają, że dwa laptopy, 4 telewizory i nowy telefon w jednym roku to za dużo :) Zgadzam się z nimi, ale bloga chciałabym opłacać sama, szczególnie, że mam na niego swój własny pomysł i prolog gotowy.:D
      Czekam na linka :)
      ~~Elanor

      Usuń
    4. Od kiedy blogi sa płatne? Cos mnie ominęło? :D

      Usuń
  3. superowa miniaturka i o łączenie par się nie martw są fajne
    zapraszam do siebie na
    miloscDramione.blogsot,com
    mala gwiazdka

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne, naprawdę bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak btw. szanowna ciociu venik kiedy druga część krzywoconka?.:3

      Usuń
  5. Venetiio, błagam cię, dbaj o poziom tego, co się tu pojawia.
    To jest wręcz niesmaczne, kiedy dostajemy coś, co było na milionie blogów, coś, czego poziom przypomina... Jeżu, nawet nie wiem co. Ta autorka ZDECYDOWANIE musi popisać do szuflady. I powiem wam coś - nadeszła wiekopomna chwila. Venetiia dowie się, po co pisać do szuflady.
    Otóż, droga Venetio, termin "pisanie do szuflady" nie oznacza, że napisane opowiadanie mamy zamknąć gdzieś na cztery spusty, a wręcz przeciwnie. Z pisaniem do szuflady chodzi o to, by nie pokazywać "dzieła" większej ilości osób - czy to na blogu, czy też na forum bądź w innym miejscu - natomiast dać do przeczytania opowiadanie znajomym, rodzicom, nauczycielce, innymi słowy - osobom, które znamy. One natomiast nie jękną z zachwytem i nie upadną na kolana zmiażdżone blaskiem naszej wspaniałości, a wskażą błędy, niespójności, brak logiki. Jeżeli oczywiście mamy odpowiednio inteligentnych znajomych. Słowa o "pisaniu do szuflady" są również używane w sensie "pisz dla siebie". Pozwolę sobie zacytować twoją wypowiedź, mianowicie "szuflada błędów ci nie wskaże". Otóż, droga Venetiio, mylisz się! Ja po tygodniu leżenia opowiadania w szufladzie potrafię pokazać w nim błędy. Widać jednak wskaże! Ba, nie tylko mi! Większość osób jakie znam rownież tak ma!
    Czyżbym odkryła tajemnicę, jakiej nie zna Venetiia? Dowiemy się tego (prawdopodobnie oczywiście) z jej odpowiedzi!

    Wredna Hipokrytka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To błagaj dalej, jeśli masz ochotę, a jak nie to nie wchodź na tego konkretnego bloga skoro poziom publikacji Ci nie odpowiada :) Pisz do swojej magicznej szuflady, nie wychodź z niej nigdy jeśli masz ochotę, albo wyjdź do ludu ze swoim doskonałym - wypracowanym na popełnionych i przez siebie samą odkrytych błędach stylu, ale nie licz na to, że twoje rację, opinie, krytki, hejty, prośby czy co tam jeszcze tu wyskrobiesz będą mieć wpływ na moje decyzje. Jesteś hipokrytką, a ja egoistką i na moim blogu będzie tak, jak ja chcę, a nie tak jak ty byś tego chciała :) Okrutne, prawda? Zaproś młode autorki do tworzenia wedle twojej metody "pisania do szuflady", ale nie mów mi, że się mylę, skoro wolę iść inną drogą i podejmować inne decyzje niż ty. I jak dla mnie, to odkryłaś tajemnice, która dla mnie nie jest tajemnicą, tylko zwykłą głupotą - Taka jest MOJA opinia o twoim jakże obszernym zdaniu na temat pisania do szuflady :)

      Czy Wredna Hipokrytka wróci tu kłócić się, że nie mam racji, nie chcę przyjąć krytyki i jej jakże prawdziwego zdania do wiadomości? A przecież powinnam, bo to ona ma rację, a ja nie i nie powinnam mieć innego zdania niż ona, bo...?
      Tego dowiemy się najpewniej z kolejnego, długiego i jakże mądręgo komcia :D
      A tak poza tym, to nie mam zamiaru z tobą dyskutować dłużej, przynajmniej nie w komentarzach, bo tu ocenia się pracę Krukonki, a nie moje zdanie na ten czy inny temat. Chcesz dyskusji, to namiary na mnie można łatwo znaleźć :)

      Usuń
    2. Venetiio, to nawet nie było niemiłe. To było chamskie. Twój blog - okej. Ale kiedy go zakładałaś zgodziłaś się na to, by ludzie wyrażali na nim swoje opinie, a moja jest taka, że poziom tego opowiadania jest okropny. Już chrzanić błędny zapis dialogów, poranioną interpunkcję i niewyjaśnioną przeszłość bohaterów - fabuła jest tak przewidywalna, że mnie to osobiście boli. Boli mnie, ponieważ jestem osobą która potrafi z rodzicami kłócić się o poprawną pisownię, nie dlatego, że mam problem. Ach, Venetiio! Wiesz co? Twoja odpowiedź nie odpowiedziała na nic! Obraziłaś mnie oraz moje poglądy w tej, jakże obszernej i, zwróć uwagę, dłuższej od mojego komentarza odpowiedzi. Jednakowoż skoro uważasz, że moja opinia jest bezwartościowa - a zaznaczam, że sama prosiłaś o napisanie jaki jest sens pisania do szuflady - kończę dyskusję. A żeby nie wyjść na niemiłą i niezwracającą uwagi na twoje słowa osobę to... Ocenię pracę Krukonki2001.

      1. Błędny zapis dialogów.
      Zapis ten jest niepoprawny, ponieważ jeżeli dopowiadamy coś odnośnie tego, jak zdanie zostało wypowiedziane (rzucił, szepnęła, powiedział) to kropki przed dopowiedzeniem nie stawiamy, w przeciwieństwie do wykrzykników lub znaków zapytania. Jeżeli natomiast nie piszemy o tym jak coś zostało powiedziane, tylko o dowolnej innej rzeczy to kropkę stawiamy.

      2. Interpunkcja.
      Przed znakami interpunkcyjnymi nie stawia się spacji, po nich tak. Nie wiem, czy błąd wynika z tego, że czytam na telefonie, czy z tego, że go popełniłaś, tak czy siak - informuję. Teraz wypiszę znalezione naprędce błędy:
      - Draco proszę nie zostawiaj mnie! - przed i po "proszę" powinien być przecinek.
      - krzyknął, widząc, że ciągle tam stoi - po "krzyknął" nie powinno chyba być przecinka, ale nie jestem pewna, więc bezpieczniej byłoby zastąpić słowo innym zwrotem, np. "kiedy zobaczył".
      Czekała aż się odezwie - przecinek po "aż".
      Modliła się by mogli być wreszcie razem, sami - przecinek po "się".
      - Ale co robią tu twoi rodzice? - wielokropek po "ale" wyglądałby dobrze, ale nie nalegam.
      - Draco.. ja ... ja.. nie wiem .. ale jak ... ja .. TAK ! - tu jest bardzo dużo błędów. Zdania poprawnie zapisane wyglądałyby tak:
      - Draco, ja... Ja nie wiem... Ale jak..? Ja... Tak!
      Po pierwsze - nie stawiamy ani dwóch, ani czterech, ani pięciu kropek. Stawiamy trzy, chyba że piszemy wiersz wolny. Po drugie - po wielokropku stawiamy spację, przed nie. Po trzecie - gdy piszemy wielokropek należy zapisać po nim słowo dużą literą, chyba że ma on na celu przedłużenie i wprowadzenie niepokoju, np. "Napisał do... prezydenta.".
      Resztę napiszę w kolejnej odpowiedzi.

      Wredna Hipokrytka, Egoistka, Idiotka i Mądrala (czy teraz ironia była zrozumiała?)

      Usuń
    3. Skoro ty nie jesteś pewna hipokrytko czy ma być przecinek, czy nie, to należy zastąpić słowo w twórczości innego autora innym słowem? Poważnie? Jeb*em :-D

      Usuń
    4. Wredna hipokrytko - wybacz jeśli poczułaś się urażona, po prostu decyzję o tym jakie teksty będą tu umieszczane podejmuje ja. Podkreślam, że promuje odważnych ludzi, którzy chcą pokazać swoje prace komuś więcej niż mamie czy koleżance. Twój sens pisania do szuflady jest najpewniej słuszny w twojej ocenie, ale nie w mojej i MNIE nie przekonuje. W mojej ocenie pisanie do szuflady było, jest i będzie głupie. To, że ty umiesz wyłapać błędy to super dla Ciebie, ale ja tu czekam na wszystkie - dokładnie wszystkie osoby, które chcą pokazać swoją twórczość niezależnie od tego czy mają talent czy nie, czy piszą wspaniale czy przeciętnie - każdy tu ma równe szanse i błaganie mnie, bym dbała - to znaczy w twojej opini - wykluczała mniej zdolnych z prawa do publikacji mnie wkurzyło, ale jednocześnie zasmuciło. Dla mnie każde - każde jedno opowiadanie/miniaturka ma chociaż jeden plus, a pisanie komuś, że ma więcej nie publikować/poddać się jest dla mnie przykre, bo w całej idei tego bloga chodzi o odwagę pokazania swojej twórczości. Oczywiście, że zakładając bloga zgodziłam się na poddawanie swojej pracy opinii innych, podobnie jak wszystkie autorki, ale negowanie moich decyzji jest wkroczeniem na terytorium, na którym warczę i gryzę. I chamstwem dla mnie jest, napisanie z całym przekonaniem, że w czymś się mylę - tylko dlatego, że ty uważasz, że akurat w tej kwestii wiesz coś lepiej. Otóż mylisz się Hipokrytko - masz inne zdanie, pogląd, ale to wcale nie znaczy, że lepszy. Wysłałabym ci ten elaborat gdzieś prywatnie, ale nie miałam możliwości za co znów przepraszam Krukonkę.
      PS. Muszę nauczyć się milczenia :D

      Usuń
    5. P.S Parafraza twoich słów "otóż mylisz się..." w pełni świadoma :)

      Usuń
    6. Jeżu, nawet nie wiem co. - obawiam się, że nastąpiła pomyłka, gdyż słowa 'jeżu' nie ma w słowniku języka polskiego
      prawdopodobnie oczywiście - nie zestawia się ze sobą dwóch wyrazów o przeciwstawnych znaczeniach. Jeśli nie jest to celowy zabieg artystyczny, zwany oksymoronem, klasyfikuje się to w kategorii błędu.
      należy zapisać po nim słowo dużą literą - przypominam, że zdania zaczynamy od 'wielkiej litery'.
      Ja po tygodniu leżenia opowiadania w szufladzie (...) - zdanie jest źle sformułowane, ponieważ jest w nim zaburzona logika. Nie jestem pewna, czy to błąd, więc bezpieczniej byłoby napisać 'Po tym jak opowiadanie leży tydzień w szufladzie'

      Wredna Hipokrytko jeśli mamy być perfekcyjni, to bądźmy już w każdym calu.
      Przepraszam Venetiio, lecz nie mogłam się powstrzymać.
      Pozdrawiam,
      Vanillia :*

      Usuń
    7. Nie mnie - tylko Krukonkę. Wszyscy dyskutanci przepraszają Krukonkę za zmianę komentarzy pod jej pracą w forum dyskusyjne :D A poza tym... Vanillia ♥ zwłaszcza za przedostatni akapit :)

      Usuń
    8. Vanillio, słowo Jeżu pojawia się w języku polskim, jest to wołacz słowa Jeż.
      Po drugie, kazda współpracująca ze mną autorka, prawda, veniku, uczy się boleśnie (zaczynam się podejrzewać o skłonności Granger "Liga Emancypacji Pogardzanych Imiesłowów (czyt. Lepi) że imiesłów jako krewny czasownika ma zagwarantowane prawo w konstytucji słów (to chyba nazywamy słownikiem) do PRZECINKÓW!
      Więc, zanim zaczniesz pouczać dziecko, które liczy na dobrą radę i możesz je skrzywdzić tym, co dla dużego jest marnym popisem, zastanów się.
      Wybacz, Krukonko, już przechodzę do części merytorycznej.

      Miniaturka ładna i zgrabna, tylko polecam następnym razem mówiąc trochę kolokwialnie, wdepnąć na hamulec.
      Początek i zakończenie świetne i oryginalne, ja się osobiście uśmiechnęłam w wyobraźni widząc dzieci w strojach Indian i dracona przyklejonego do krzesła.
      W środku mi zabrakło, nie zrozum źle, twoja akcja jest dobra, tylko strasznie przyspieszyłaś, brakuje mi jego rozmowy z rodzicami, jakiegoś spotkania z Granger, gdy jeszcze nieoficjalnie, ale mogli być razem.... czy wreszcie intrygi astorii...
      Miniatura jest dobra, tylko w mojej wyobraźni te wątki się pojawiły gdy czytałam twoją miniaturkę, jestem na tak i nie bój się dłuższych form, w tym wieku masz naprawdę dobry warsztat, więc pisz i ćwicz.
      Powodzenia, Alex (który jest niesłowny bo miał więcej nie komentować)
      a Hipokrytkę zapraszam na forum literackie, tam znajdzie coś dla siebie

      Usuń
    9. Anonimie - jeżeli nie wie się, jak coś napisać, to zazwyczaj zmienia się zdanie/słowo tak, by być tego pewnym. Ja znalazłam prawdopodobny błąd i napisałam go, a że nie miałam pewności co do pisowni to zasugerowałam taką zmianę.
      Venetiio - owszem, poczułam się urażona, jednak jeżeli nie było to twoim celem to nie widzę sensu ciągnąc tej dyskusji, chyba że masz na to ochotę.
      Vanillio - jeżeli mamy być perfekcyjni, to bądźmy w każdym calu - po "Hipokrytko" powinien być napisany przecinek. Nigdzie nie napisałam, że żądam od autorek perfekcji, a wypisałam błędy jakie Krukonka2001 popełniła. Można zacząć słowo dużą literą, jak i zdanie wielką/z wielkiej/dużą/z dużej. Każda z tych form jest poprawna, "prawdopodobnie oczywiście" było zapisane celowo. Zdanie o szufladzie jest dosyć niefortunnie sformułowane, ale nie błędne z tego co wiem. Co do jeża to Alex już coś o nim napisała, natomiast użyłam go, by nie atakowano mnie w komentarzach, ponieważ jest to zmieniona forma używanego dosyć często "Jezu". Niektórzy uważają słowa "o Boże" albo "Jezu" za mające na celu obrazić ich uczucia religijne.
      Alex - mam problem z odpowiedzeniem na ten komentarz, ponieważ nie jestem pewna, co miał on wyrażać. Do głowy przychodzą mi takie oto możliwości:
      Adresatką akapitu "Więc, zanim..." jest Venetiia/Vaniliia, dzieckiem Krukonka - wtedy nie mi go komentować.
      Adresatką jest Venetiia/Vanillia, dzieckiem ja - skąd ty wiesz, że mam jedenaście lat!? Dziękuję za zaproszenie.
      Adresatką jestem ja, dzieckiem Krukonka - nie sądzę, bym krzywdziła ją moimi słowami. Dziękuję za zaproszenie.
      To tyle z mojej strony, jeżeli chodzi o odpowiedzi. Czas na ciąg dalszy!

      2. Interpunkcja - ciąg dalszy
      ( po utracie [...] - po nawiasie nie stawiamy spacji
      Zabawa była uznana, za naprawdę udaną[...] - bez przecinka.
      no może poza Ginny - z wielkiej litery, przecinek po "no".
      [...] które po zobaczeniu matki, straciły swój uśmiech [...] - bez przecinka.
      Wiem parringi [...] - przecinek po "wiem".

      3. Ortografia
      Nie znalazłam żadnych błędów. Brawo!

      4. Błędy stylistyczne i inne
      [...[ Lucjusza i Narcyzę Malfoy - nie Malfoy, a Malfoy'ów. Tak napisane zdanie sugeruję, że nazwisko to nosi tylko Narcyza.
      Narcyza wstała i przytuliła Hermionę - Lucjusz Malfoy [...] wstał i tak jak żona uścisnął rękę Hermionie - Narcyza tylko przytuliła Hermionę, nigdzie nie ma mowy o uścisku dłoni.
      Opis pokoju mógłby być nieco dłuższy, ale możliwe, że się czepiam.
      [...] klęknął przed nią - uklęknął, ewentualnie przyklęknął.
      [...]pierwsze co, a raczej kogo zauważyła był Draco [...] - pierwszym.
      [...] porwała go w namiętnym pocałunku - niezbyt dobrze ujęte, "porwała go w namiętny pocałunek" brzmiałoby lepiej, ale to tylko moja opinia.

      Ach, jeszcze jedno. To, że Krukonka jest młoda nie jest żadnym wyjaśnieniem błędów. Jeżeli się pisze, to czytelnik ma prawo oczekiwać tekstu na wysokim poziomie. Osobiście uważam, że większość mało obchodzi ile kto ma lat. Poza tym ja jestem od Krukonki młodsza, a wychwyciłam błędy, więc sądzę, że ona też byłaby w stanie.

      Wredna Hipokrytka, która cieszy się z wywołania tej małej gównoburzy.

      Usuń
    10. Wiesz co? Gówniarą jesteś tu ty - to fakt, a nie hejt, bo skoro jesteś młodsza od Krukonki to jesteś jeszcze gówniarą. Nie masz w sobie za krzty pokory, szacunku czy choćby dobrego wychowania, a kogos tu o chamstwo oskarżasz? Weź się ogarnij dziewczyno, bo to co są reprezentujesz nie jest ani oryginalne, ani ciekawe tylko szczeniackie i żałosne. Wskazywać prawdopodobne błędy możesz nadal rodzicom. Tu na blogu albo się wypowiada na poziomie, albo się trzyma morde w kuble co tobie radze zrobić!

      Usuń
    11. Hipokrytko gównoburze to możesz sobie wywoływać na swoim podwórku, a nie na moim blogu - to było chamskie i za ten właśnie tekst powinno Ci być wręcz wstyd. Ludzie kulturalni takich rzeczy nie wypisują.
      A teraz proszę o zrozumienie - Hipokrytyka jest młoda, co wynika z tego co sama napisała. Natomiast z jej wypowiedzi wynika, że jest wciąż na etapie uznawania, że jej zdanie to te jedyne słuszne na świecie.
      Nie przekonacie jej, że jest inaczej, dlatego najlepszym wyjściem będzie zakończyć te dyskusję raz na zawsze! O to proszę, te bardziej ogarnięte osoby.

      Usuń
    12. Wiecie co dajmy już spokój, nie zaśmiecajmy bloga Venetii, ani opowiadania Krukonki.
      Moim zdaniem opowiadanie jest świetne, są błędy, owszem, ale gdzie ich nie ma?
      I takie małe przesłanie do DROGIEJ wrednej hipokrytki:
      Nie zgadzam się z twoją opinią całkowicie, jesteś żałosna i to dosłownie. Nikt nie nauczył cię kultury, a w internecie czujesz się bezkarnie? Wchodząc na takiego bloga oczekujesz wysokiego poziomu. Okej. Tekst zawiódł twoje oczekiwana? To wyjdź i nie wracaj, możesz ewentualnie wyrazić swoją opinię, ale na tym koniec. A nie robisz z igły widły.
      I jeszcze jedno skoro tak ci zależy na byciu perfekcyjnym to zważ na to, że niekulturalnie jest pouczać starszych, nawet jeśli ich błędy są kluczowe.
      I na sam koniec taki malutki twój błąd w zdaniu 'Osobiście uważam, że większość mało obchodzi ile kto ma lat' - 'większość' w tym zdaniu jest podana w Mianowniku, natomiast powinnaś użyć tego wyrazu w Dopełniaczu, mało tego powinnaś dodać tam słowo 'osób', ponieważ te zdanie jest niejasne.
      Ja nie jestem ani perfekcyjna, ani idealna, ale ty również nie jesteś, a więc nie wymagaj tego od innych.
      Vanillia miała rację słowo 'Jeżu' nie jest tak jak twierdzisz formą zamienną do słowa "Jezu", "Boże" itp. słowa 'jeżu' nie ma w słowniku języka polskiego, jak słusznie ktoś zauważył. Owszem jest jeszcze wołacz od wyrazu 'jeż', ale w tym zdaniu zupełnie ono nie pasuje. Dlatego proszę cię opieraj swoje wypowiedzi na faktach, a nie wymysłach.
      'prawdopodobnie oczywiście' hahahaha nie możesz sobie dobierać słów, które do siebie nie pasują. Pogódź się z tym, że język polski nie podporządkuje się tobie, ale ty powinnaś jemu.
      Komentuję pierwszy i ostatni raz, tobie też tak radzę, ponieważ twoja opinia nie wnosi niczego nowego, co do oceny tego opowiadania.
      Gracjanna

      Usuń
    13. Od razu mówię, że to będzie pierwszy i jedyny komentarz, jaki pozostawię na tym blogu, nie zamierzam zniżać się do poziomu Venetii i jej fanek.
      Hipokrytko, głębokie chapeau bas -jestem naprawdę pełna podziwu dla Twoich umiejętności w tak młodym wieku. Wcelowalaś swoimi uwagami w samiuśki środek (zabolało, Venetiio, prawda?). Gdybym mogła, to postawilabym Ci pomnik w samym centrum blogosfery!
      A wy, moje drogie - ogarnijcie się! Rozumiem, że ciężko przyjąć do wiadomości, że jest się tym, kto nie ma racji, ale to, co robicie teraz to szczyt mazgajstwa - żałosne, doprawdy.
      I jeszcze jedno - nieładnie pouczać starszych? No wiecie, jeżeli Ci starsi są tak tępi i niedouczeni, a poza tym mają głębokie (błędne!) przeświadczenie o swojej cudowności, że ręce opadają, to ja osobiście nie widzę w tym nic złego- wręcz budzi to we mnie najlepsze uczucia. I w tym momencie to tylko i wyłącznie Was można nazywać hipokrytami.

      pozdrawiam cieplutko
      Eklerka z Wiśnią

      PS Hipokrytko, można Cię jakoś dorwać gdzieś w sieci? Zostaw mi tu do siebie jakiś kontakt, jeśli możesz.

      Usuń
    14. A niby co mnie miało zaboleć? To, że hipokrytka ma swoje zdanie o pisaniu do szuflady czy to, że popiera ją ktoś, kto nawet nie potrafi wymyślić oryginalnego pseudo? :D Nic mnie nie boli, mam się doskonale, Hipokrytka zrobiła swoją analizę miniaturce Krukonki jeśli nie zauważyłaś. Mnie tylko chciała przekonać, że jest sens w pisaniu do szuflady - nie udało jej się to i nie wiem z czego się cieszy. A ty eklerko (pierwszy komentarz? No tak pod tym pseudonimem :D) stawiaj pomniki komu chcesz i gdzie chcesz, tylko nie tu. Za mało miejsca, bo mój pomnik wszystko zajmuje :P Jest wielki i szeroki jak moje ego :)

      Usuń
    15. I nie dla psa kiełbasa - co się tyczy Ciebie, względem poziomu moich czytelniczek (fanki to mają idole i celebryci) :)

      Usuń
    16. Zauważyłam, że masz z tym problem, więc spieszę z wyjaśnieniem - nazwa Eklerki to ironia, jakbyś nie zauważyła.

      Usuń
    17. To była bardzo żałosna i żenująca próba błyśnięcia czymś na kształt ironii, a problem to masz ty Kokardko i to emocjonalny, bo wpieprzasz się w każdą dyskusję i zawsze podpinasz pod czyjś komentarz. Jesteś taka ograniczona, że zawsze potrzebujesz wsparcia, czy po prostu lubisz się wymądrzać i okłamywać samą siebie, że ci to wychodzi?

      Usuń
    18. Dość, dość, dość! Skasuje każdy następny komentarz, który nie będzie dotyczył twórczości Krukonki2001! Sprawy do mnie proszę kierować na - venetiia.noks@gmail.com, a wszystkie inne dyskusje - na jakieś prywatne forum!

      Usuń
    19. Wtrąciłam swoje zdanie, gdyż uznałam je za istotne oraz nie, nie potrzebuję niczyjego wsparcia. Nie mam również żadnego emocjonalnego problemu i jak po dodaniu przeze mnie 4 komentarzy na tym blogu wnioskujesz, iż podpinam się pod każdą dyskusję? Czyżby jasnowidztwo? Może posiadasz stygmaty niczym ojciec Pio? Poza tym czy mogłabyś/mógłbyś mi wskazać, gdzie byłam wymądrzała droga/drogi Anonimie/Anonimko? Zwyczajnie wyjaśniłam coś, co Venetiia w moim odczuciu nie zauważyła. Mój autorski komentarz znajduje się nieco poniżej na tej stronie, ale jeśli masz do mnie jakikolwiek problem to proszę napisz mi w wiadomości, zamiast bezsensownie obrzucać mnie błotem na forum publicznym.

      Usuń
    20. Venetiio, czy mogłabyś zostawić ten komentarz? Proszę, dostałam zapytanie o kontakt i chcę na nie odpowiedzieć.
      Jeżeli chcesz kontaktu Eklerko to pisz na e-mail bezimienne.beznazwiska@gmail.com

      Twórczość Krukonki nie jest zbyt oryginalna, ale przyjemna i dosyć lekka. Wystarczy, żeby nie skasować?

      Wredna Hipokrytka

      Usuń
    21. Kokardko, a na przyszłość nie martw się o moje zrozumienie. Nie potrzebuje tłumacza, a jak będę potrzebowała to sama poproszę. Nie wiem co pozwoliło ci przypuszczać, że czegoś nie zrozumiałam. Po prostu uznałam, że jeśli Eklerka na siłę chciała już być ironiczna, to mogła się bardziej postarać, a nie pójść na łatwiznę.
      I tym radosnym akcentem - Kończymy dyskusje i od tego czasu zajmujemy się twórczością Krukonki. Mam nadzieję, że WSZYSCY powiedzieli już WSZYTKO co mieli do powiedzenia i ta bezowocna dyskusja właśnie się zakończyła.

      Usuń
    22. Przepraszam, że się wtrącę w tę starą rozmowę, ale zauważyłam w jednym komentarzu, że ktoś usiłował mnie urazić. "[..] No wiecie, jeżeli starsi są tak tępi i niedouczeni [...] ".

      Usuń
    23. Krukonko 2001, to chyba chodziło jednak nie o Ciebie, a o Ven i innych komentujących, tak myślę...

      Usuń
    24. No i musiałam się wtrącic. Droga Hipokrytko, nie mam zamiaru cię obrażać. Twoje zdanie to twoje zdanie, choć nieco niemilo wyrażone. Nie zgadzam sie z tobą w tej kwestii, że napisalas, że to, że Krukonka jest młoda to nie nie jest wyjaśnieniem jej błędów. Nie wiem kompletnie jak taka bzdura mogła ci wpaść do głowy. A właśnie, ze to jest wyjaśnienie jej błędów. Bo w tej chwili porównujesz ją do doświadczonej 20 letniej blogerki. To tak jakbyś sugerowała, że nawet jeśli jest młoda to nie powinna popełniać błędów. A przepraszam bardzo, kto nie popełnia? To nie fair oczekiwać od 13 latki tekstów na wysokim poziomie. A uważam, że Krukonka ma pełne prawo do błędów, jak my wszyscy. Jest młoda, niedoświadczona. Nie zna tylu zasad co starsze kolezanki. Więc błagam, zastanów sie. A teraz serdecznie cię Hipokrytko pozdrawiam i życzę ci miłej nocy. Ja po takim niesprawiedliwym komentarzu spać bym nie mogła. Jeśli masz ochotę sie poczepiac błędów tp zapraszam na mojego bloga - Dramione-zlodziej-pamietnika.blogspot.com
      A tobie, Droga Krukonko radzę sie nie przejmować. Twój wiek i to, że dopiero zaczynasz w pełni usprawiedliwiają błędy. Pozdrawiam wszystkich i do widzenia !

      Usuń
    25. Och, kiedy ludzie tak bardzo nie rozumieją...
      Napisałam, że skoro ja, młodsza od Krukonki osoba, potrafiłam wychwycić błędy, to jej też powinno się to udać. Nie porównywałam jej do Venetii. Porównywałam ją do siebie.

      Wredna Hipokrytka

      Usuń
    26. No i co Ci wyszło z tego porównania? Bo czytając jeszcze raz twoje komentarze doszłam do wniosku, że jesteś rozpieszczonym, bezczelnym bachorem i w ogóle powinnaś się dwa razy zastanowić, zanim napiszesz coś w komentarzach, bo nie reprezentujesz sobą nic, poza za wysokim mniemaniem o własnym zdaniu!

      Usuń
    27. Reprezentuję sobą poprawną polszczyznę u dzieci. Wy zaś wyzwiska w dyskusji w miarę kulturalnej.

      Wredna Hipokrytka

      Usuń
    28. Jasne Hipokrytko, zwłaszcza ten tekst o "gównoburzy" reprezentuje twój poziom poprawnej polszczyzny. Weź już daj spokój, bo nie mam ochoty rozładowywać tu kolejnej kłótni.

      Usuń
    29. Venetiio, tutaj nie ja jestem stroną atakującą. Zosałam obrażona, i nie, nie o obrażono moich poglądów, a mnie. Ja natomiast kulturalnie odpowiedziałam. Nawiasem mówią, ktoś może klnąć jak szewc i mimo to mówić poprawnie, tak więc nie rozumiem twojej uwagi o gównoburzy – to nie jest nawet przekleństwo, to zwykle słowo normalnie funkcjonujące w zdaniach.

      Wredna Hipokrytka

      Usuń
    30. Jeśli uważasz, że to słowo należy do kanonu poprawnej polszczyzny to ja już naprawdę nie mam o czym z tobą dyskutować. Radzę tylko - kup sobie słownik i tam go poszukaj. Prowokowałaś swoimi wypowiedziami i w mojej ocenie, jak najbardziej byłaś stroną atakującą i nawet mnie ciśnie się na usta kilka epitetów pod twoim adresem, ale jako, że na blogu oceniamy pracę autora - co podkreślam po raz nety, nie będę dalej prowadziła z tobą tej jałowej dyskusji. Może różnica wieku wyklucza nas z grona osób zdolnych do wzajemnej konwersacji. Proszę cię o zaprzestanie wypisywania tu swoich żalów. Jak masz problem udaj się z nim do specjalisty, a jak masz sprawę specjalnie do mnie to mój mail jest ogólnie znany, ale powtórzę Ci go - venetiia.noks@gmail.com

      Usuń
    31. PS. Tylko mail dziecinko :) wszystko inne odchodzi pa-pa.

      Usuń
    32. Venetiio wielka pisarko blogosfery! Po raz nety podkreślasz! Wydaje mi się, że piszemy "enty", ale nie będę się kłócić z osobą piszącą poprawną polszczyzną używającą słowa "komcie". Z racji twojego wieku posiadasz większy zasób słownictwa, dlatego nie będę polemizować na twoim wysokim poziomie.
      PS Gdybyś nie wyczuła, to był sarkazm

      Usuń
    33. To nie polemizuj :) Nic nie mogę za to, że poziom nie twój :) Pozdrawiam.
      PS. Bez sarkazmu.

      Usuń
  6. Krukonko, Twoja miniaturka jest o wiele lepsza od porzedniej, widać, że wzięłas sobie uwagi do serca i popracowałas nad techniką pisania :) Bardzo mnie to cieszy :) mam nadzieję, że będziesz tworzyć własnego bloga i chętnie go odwiedzę :) Dalej jednak stwierdzam, że dla mnie wszystko za szybko się dzieje, ale to w końcu miniaturka. Najważniejsze, że się nie poddałas i trzymam mocno za Ciebie kciuki!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest lepiej !:)
    Jeszcze trochę za szybko się dzieje, ale pewnie z czasem będzie lepiej:))

    Pisz dalej nie poddawaj sie !!! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Krukonko,
    Ciut się tutaj rozpiszę - mam około dziesięć minut czasu uwzględniając długość reklam na tefałenie - oglądam Hobbita xD
    Muszę szczerze powiedzieć - bardzo mile mnie zaskoczyłaś - nie spodziewałam się takiego obrotu akcji.
    Na początku ładnie opisałaś kłótnie Draco i Astorii - widać że na prawdę wzięłaś sobie rady którymi Cię uraczyliśmy do serca (choć niektóre nie były zbyt "miłe", oczywiście nie wymieniam pseudonimami).
    Na początku myślałam, że to kłótnia Rona i Hermiony - ale widze że już od dawna ze sobą nie są. Jest w tym plus i minus. Minus - nie wyjaśnione dlaczego tak jest oraz plus - całkowicie zaskoczyłaś czytelnika. No może przesadziłam, bo sama nazwa miniaturka DRAMIONE wskazuje na wszystko xD
    Tak, nie mogę sobie odpuścić minek - taka jestem.
    Wyjaśnienie wyszło ci super - oby tak dalej.
    No, reszty już nie skomentuję - przerwa się skończyła - wiem, jestem okropna.
    Cała ja. Ale pozbyłaś się również błędów. I wszystko układa się w sens, choć trochę przykrótkawe.
    No cóż - nie rozpisałam się zbytnio jak to miałam w zamiarze ;p
    Ale pozdrowienia dla ciebie - pisz, pisz, a będzie jeszcze lepiej :D
    ~Aśkolud

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana! Pod Twoją ostatnią twórczością napisałam komentarz, w którym nie przychylałam się do Twojej miniaturki, jednak tym razem jest zupełnie inaczej. Naprawdę udowodniłaś mi i nie tylko mi, że jak chcesz to potrafisz. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Jeśli w wieku 13 lat (jeśli źle mówię, to mnie popraw) umiesz pisać takie perełki, to co będzie dalej? Książki? Jestem zdecydowanie na TAK! Opowiadanie, choć krótkie, bardzo przypadło mi do gustu.Słowa starannie podobierane, pomysł niebanalny i przede wszystkim tekst układa się w spójną całość. Ostatnia scena naprawdę mnie urzekła i jeśli tak będziesz pisać, to ja chcę Cię czytać i to w dużych ilościach! Podziwiam za determinację, za to, że się nie poddałaś, za to, że walczysz o swoje!
    Proszę daj znać co dalej. Przeczytam ze szczerą chęcią opowiadanie.
    http://dramione-sila-przeznaczenia.blogspot.com/
    Vanillia :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo optymistyczna miniaturka. Czytałam ją z uśmiechem na ustach. Nie jestem za dobra w wyrażaniu swojej opini, jeśli wszystko jest dobre i na swoim miejscu ;)
    JC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  11. Widzisz Krukonko, nie poddawaj się :) Za kilka lat będziesz pisała najlepsze teksty w necie :) Ja w Ciebie bardzo wierzę! :) Podaj dziewczynom linka do swojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest super, ale rzucił mi się jeden błąd. Ubrać sukienkę- pierwsze słyszę. ZAŁOŻYĆ sukienkę, albo UBRAĆ SIĘ W sukienkę. Była jeszcze drobna interpunkcja do poprawy, ale poza tym zajebiaszcza miniaturka :)

    Kaja Jurkowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jak ty, ale ja ubieram/wkładam/zakładam bluzkę, spodnie czy inne części garderoby. Mozna ogólnie ubrać się, tak jak umyć się, ale rzadziej można umyć sobie ręce,
      Pozdrawiam ortografów i gramatyków

      Kubuś puchatek i kłapouchy

      Usuń
    2. Jest kilka form, ale nie każda jest poprawna. Bo w co ubierasz sukienkę? Włożyć; ok, założyć; ok, ubrać się w: ok. Wszystko jest super, tylko to. Nie będę dłużej rozmawiała z panem/panią Kubuś Puchatek i Kłapouchy

      Pozdrawiam cię Krukonko i życzę genialnych miniaturek
      Kaja Jurkowska

      Usuń
  13. Pierwsza miniaturka mnie nie powaliła na kolana,ta jest o niebo lepsza. Nawet jeśli popełniasz błędy,przyjmij do serca rady...i pisz dalej.Podaj link do siebie. A co bardziej "wrednymi" komciami nie przejmuj się.Niektórzy perfekcyjnie dobierają sobie pseudo. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety i tym razem mi się nie podobało. Muszę zgodzić się z tym, że było dość oklepane i przewidywalne, żadnego momentu zaskoczenia. W dodatku interpunkcja leży. Całkowicie.
    Jednakże jesteś, Krukonko, jeszcze bardzo młoda, więc wierzę, że z wiekiem się wyrobisz. Najważniejsze, żeby się nie poddawać i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
    Pozdrawiam

    Addie

    OdpowiedzUsuń
  15. Sądze, że masz gdzieś tam głęboko ukryty talent. Cieszę się, że mogłam to przeczytać :) To miłe Venetio, że publikujesz prace osób, które chcą spróbować. Może jak mi się coś uda stworzyć to też ci wyśle XD Pozdrawiam :)
    A i jak założysz swojego bloga to wyślij mi link :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam :) Będzie mi bardzo miło, jak się zdecydujesz coś opublikować :)

      Usuń
  16. A ja powiem, że mi się podobało. Może nie czytam stu opowiadań z tą parą, ale na pewno nie jest to moje pierwsze. Fakt faktem, że nie było jakiś tam ,,och'' i ,,ach'', ale głowa przy czytaniu mnie nie bolała ;) Zakończenie na pewno nie należało do oklepanych xD Pozdrawiam i życzę dalszej twórczości ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Najważniejsze jest to że dziewczyna przyjęła krytykę i nie poddała się.
    Oby tak dalej!
    Miniaturka jest fajna ;)
    Pozdrawiam,
    SWK <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Wielki szacunek za to, że mimo krytyki się nie poddałaś. Miniaturka jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła, ale była o wiele lepsza od poprzedniej. :) Zakończenie było super. Powodzenia w dalszej twórczości. ;)
    Ms Malfoy

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę, skoda, że nie zdążyłam przeczytać Twojej poprzedniej miniaturki, trochę mnie też zdziwiła Twoja decyzja co do tego, żeby ją usunąć, bo jak bardzo zła by ona nie była, to wydaje mi się że po np miesiącu dobrze spojrzeć na stare teksty i zobaczyć, jaki postęp się zrobiło :D Z komentarzy widzę, że chyba nie została zbyt dobrze przyjęta, ale wydaje mi się, że krytyka zawsze może tylko pomóc:)
    Widać, że brakuje Ci jeszcze dużo wprawy, niemniej fajnie, że do naszego świata dołączył ktoś nowy!:D
    Bardzo podobał mi się początek, jest taki dość świeży, obiecująco bardzo działa na wyobraźnię, tylko, kurczę,trochę mnie jednak rozczarowałaś tym, że czytając dalszy fragment miałam wrażenie, jakbyś chciała napisać dokładnie to, co Venetiia - wiem, że łatwo się wzorować na kimś, jednak nigdy nie możesz robić tego, aż tak bardzo! raczej się inspiruj :D przez to tekst był niestety dość przewidywalny i trochę nudny :///
    akcja była też trochę chaotyczna - zbyt szybka, nawet jak na miniaturki - mże pomyśl o pisaniu dłuższych opowiadań? widzę, że chcesz dużo przekazać i myślę, że to będzie dla Ciebie bardziej odpowiednia forma :D
    Powodzenia w pisaniu i naprawdę szczerze radzę Ci przeczytać komentarze jeszcze raz, no bo kurczę, myślę, że zwłaszcza w tych krytycznych zawsze można znaleźć wiele dobrych rad, chociaż wiem, że przyjmowanie krytyki nigdy nie jest łatwe - jesteś jednak stosunkowo młoda i musisz jeszcze nauczyć się kilku rzeczy :D
    Polecałabym Ci też poprosić kogoś o betowanie, bo interpunkcja i zapis graficzny leżą :D

    pozdrawiam serdecznie
    Makowa Księżniczka

    OdpowiedzUsuń
  20. Wypowiedziałabym swoje zdanie na temat tej miniaturki ale, zostałabym wtedy nazwana hejterką i hipokrytką, więc chyba się jednak powstrzymam. Tutaj zadam Wam wszystkim jedno pytanie: jaki jest sens Waszych kłótni? Ktoś pisze swoją opinię, a Wy ją/go atakujecie. Zrozumiałabym to, gdyby wiadomo-jaki komentarz brzmiał "opowiadanie głupie bo ja tak mówię" ale był zgoła inny. Jeśli chcecie słodkich, nic nie wnoszących "komciów" to bardzo proszę "super Krukona jesteś najlepsza :D kocham cie :******". Czy to ma sens? To pytanie pozostawię otwarte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. A widzisz, zaskoczę Cię i wcale źle tego nie skomentuję.
      Choć moje wypowiedzi często są oceniane jako "wredne", to ta taka nie będzie. Może i mój komentarz okaże się źle postrzegany, to i tak go napiszę.
      CAŁKOWICIE się z tobą zgadzam. Pozwolę sobię w całości przytoczyć kilka tekstów z mojego poprzedniego komentarza, pod pierwszą miniaturką Krukonki2001, gdyż po prostu mi się przydadzą.
      Idąc od początku powiem krótko - świat ukształtował się na zasadach: Ty to lubisz, ja jednak tego nie lubię, więc cię obrażę. A tak nie powinno być. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, gdyż zdanie każdego jest inne, jednak wypowiedź nie powinna być "chamska", bo to samo w sobie jest bezczelne. Pisząc "To opowiadanie jest głupie, wszystko nie trzyma się kupy, jest do kitu, nie pisz" itp. itd. po prostu pokazujemy brak taktu. Powinno się w spokoju, normalnie przytoczyć błędy. Przynajmniej ja tak uważam. I wiem, zaraz mnie obrażą mówiąc, że w internecie takie prawa nie obowiązują - opowiadania ff na forach często ocenia się bez krępacji, a jednak nie rozumiem, jak sumienia ludzi pozwalają im po takiej ocenie spać. Mi by nie dało. Ja wolę przytoczyć błędy, nie w złości "Matko, jak to jest źle napisane, ręce mi się trzęsą, po prostu muszę to
      skomentować!" a w spokoju i rozsądku.
      Druga sprawa- czy ma sens pisanie komentarzy "twoje opowiadanie jest super, kocham Cię! ;****". Tu też się z tobą zgadzam
      - nie ma to najmniejszego sensu. Po co się trudzić i w ogóle to pisać? Nie wiem i nigdy się nie dowiem. Miałam tak samo.
      "Super opowiadanie, kiedy następne?" "Genialne! :D"... Żadnej pomocy, żadnych rad, żadnego przytoczenia błędów.
      Taka jest prawda.
      Życzę wszystkim weny i miłego wieczoru.
      I na prawdę nie chcę wszczynać "podkomentarzowej" kłótni.
      ~Aśkolud

      Usuń
  21. Krukonko2001, ta miniaturka jest znacznie lepsza od poprzedniej, nie da się ukryć :)
    Widać, że wzięłaś do serca uwagi spod poprzedniego postu :)
    Chociaż są drobne błędy w interpunkcji, ale ja sama też się często na tym łapię (albo nie i wtedy mamy problem ;)) i w formie dialogów (ale spokojnie, ja dopiero niedawno dowiedziałam się, że robię to źle i teraz nad tym pracuję ;)) miniaturka jest lekka i przyjemna :) Choć fabuła była dosyć przewidywalna nie martw się, w końcu wszyscy tak zaczynamy :) Podobała mi się scena z dziećmi, była urocza :)
    Nie przejmuj się "hejtami" i pisz dalej, bo każdy musi nad tym pracować i znaleźć swój styl :) Jestem pewna, że nawet Venetia nie tworzyła arcydzieła jak miała 13 lat i musiała ćwiczyć pisanie :)
    Pozdrawiam,
    Cassandra

    OdpowiedzUsuń
  22. Najlepsza końcówka :D Mi sie podobało bardzo :) Troche szybko toczy się akcja,ale po za tym wszytsko spokowg mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Od razu mówię, że to będzie pierwszy i jedyny komentarz, jaki pozostawię na tym blogu, nie zamierzam zniżać się do poziomu Venetii i jej fanek.
    Hipokrytko, głębokie chapeau bas -jestem naprawdę pełna podziwu dla Twoich umiejętności w tak młodym wieku. Wcelowalaś swoimi uwagami w samiuśki środek (zabolało, Venetiio, prawda?). Gdybym mogła, to postawilabym Ci pomnik w samym centrum blogosfery!
    A wy, moje drogie - ogarnijcie się! Rozumiem, że ciężko przyjąć do wiadomości, że jest się tym, kto nie ma racji, ale to, co robicie teraz to szczyt mazgajstwa - żałosne, doprawdy.
    I jeszcze jedno - nieładnie pouczać starszych? No wiecie, jeżeli Ci starsi są tak tępi i niedouczeni, a poza tym mają głębokie (błędne!) przeświadczenie o swojej cudowności, że ręce opadają, to ja osobiście nie widzę w tym nic złego- wręcz budzi to we mnie najlepsze uczucia. I w tym momencie to tylko i wyłącznie Was można nazywać hipokrytami.

    pozdrawiam cieplutko
    Eklerka z Wiśnią

    PS Hipokrytko, można Cię jakoś dorwać gdzieś w sieci? Zostaw mi tu do siebie jakiś kontakt, jeśli możesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już pisałam mój e-mail to bezimienne.beznazwiska@gmail.com . Macie rację - tak zależy mi na kontakcie z pierwszą osobą która mnie i mojego komentarza nie shejciła, że podaję swojego maila dwa razy. Ale mi wolno. Jestem hipokrytką, idiotką, egoistką i hejterką.

      Wredna Hipokrytka

      Usuń
  24. Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. I nie, nikt nie włamał mi się na konto. Zaryzykuję stwierdzenie, że jestem wręcz z Ciebie, Krukonko 2001, dumna. Nie poddałaś się, mimo że dość ostro Cię skrytykowałam, podziwiam. Zdałaś test na cierpliwość i stalowe nerwy, co jest niezbędne, żeby zostać pisarzem. Oczywiście nie chodziło mi o to, żebyś zaprzestała tworzenia, przeciwnie, cały czas podkreślałam, że musisz po prostu poćwiczyć. I widzę, że porządny kopniak, jaki otrzymałaś zrobił swoje. Jasne, nie jest idealnie, ale progres- poczyniłaś :D Tekst wygląda o wiele spójniej i po prostu lepiej, zrezygnowałaś z kropek, z czego bardzo się cieszę. Musisz popracować nad interpunkcją i stylem, jeśli chcesz, mogę Ci pomóc, jeśli nie- poszukaj dobrej bety. Nie mówię tego, bo chcę Ci dopiec, możliwe, że tak to będzie odebrane, ale z dobrej woli. Jak mówiło wiele osób przede mną, musisz faktycznie zwolnić. Z Twojej miniaturki można by zrobić 40-rozdziałowe opowiadanie. Wiele wątków zostało pominiętych lub pozostawionych bez wyjaśnienia (np. postać Astorii i jej intryga. Pisząc scenę między nią a Draco, złożyłaś swego rodzaju obietnicę opowiedzenia o tym więcej i nie zrobiłaś tego. Czytelnik jest w tym momencie zdezorientowany i zawiedziony.) Dialogi bywają sztuczne, sama mam z tym problem, ale wszystko jest do wyćwiczenia. Jest fragment, który naprawdę mi się podoba- drugi akapit, myślę, że jest najlepszy z tej miniaturki. Hermiona jest pięknie kanoniczna, logiczna i po prostu cudowna. Tekst o piaskownicy- świetny. Zrobiłaś wielki krok i myślę, że powinnaś podziękować zarówno Venetii, jak i czytelnikom, którzy poczynili odpowiednie uwagi. Ogólnie miniaturka nie jest tragiczna, naturalnie mogłoby być lepiej. Uważam również, że powinnaś popisać trochę do szuflady (Słyszę tą lawinę komentarzy, że jestem głupia i się nie znam!), tak jak ja robię to teraz. Kiedy zaczynałam moją przygodę z pisaniem, od razu po stworzeniu czegokolwiek paliłam się, żeby to natychmiast opublikować. I tym sposobem do moich opowiadań wkradły się błędy i brak logiki. Jest to całkiem naturalne, chcesz się pochwalić swoim dziełem, jasne. Jednak odkryłam, że najlepszą betą jest czas. Aktualnie, pierwszy rozdział leży w mojej "szufladzie" od ponad dwóch miesięcy. Powstają już kolejne, ale zauważyłam, że ciągle poprawiam ten pierwszy. Więc nigdzie się nie śpiesz, daj sobie chwilę wytchnienia, popatrz obiektywnie na to co stworzyłaś i co najważniejsze: ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz!
    OwlShadow
    PS Nie żartowałam z tą pomocą…

    OdpowiedzUsuń
  25. Uprzejmie informuje, że jeśli ktoś będzie próbował obrażać moich czytelników to jego komentarze będą kasowane. To nie podwórko, żeby się błotem obrzucać. A jak macie coś personalnie mnie do powiedzenia to proszę bardzo - venetiia.noks@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Venetiio, powiem Ci, że jak tak dalej pójdzie, to ten oto blog z wspaniałą historią, zamieni się w forum publiczne. Ale to jest tylko moje zdanie;)
    Wracając do głównego tematu, Krukonoko, tamtej miniaturki, chyba nawet nie skomentowałam, ponieważ, nie wiedziałam co napisać najpierw.
    Moim zdaniem, zrobiłaś ogromny krok do przodu! Oby tak dalej, jest wiele błędów, fabuła, idealna nie jest, ale kierujesz się w dobra stronę, w końcu człowiek uczy się na błędach!
    Ćwicz, przede wszystkim, a potem będzie juz tylko lepiej!
    A teraz odnośnie samej miniaturki, zapowiadało się ciekawie, skończyło się fajnie, ale środek, można nad nim popracować.
    Jeszcze raz mówię, ćwicz! :)
    Powodzenia!
    Pozdrawiam.
    Nieidealna LiliBlue
    ron-hermiona-draco-dramione.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. http://dramione-warto-sluchac-glosu-serca.blogspot.com jak na życzenie. Proszę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć :) Może zacznę od tego, że podziwiam Cię za odwagę do opublikowania tej miniaturki :) Mimo błędów (każdy je robi, nikt nie jest nieomylny i perfekcyjny) bardzo przyjemnie mi się czytało to co napisałaś ;) chciałabym przeczytać coś jeszcze w twoim wykonaniu, w końcu praktyka czyni mistrzem :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym pisaniu :)
    Rosenatorka

    OdpowiedzUsuń
  29. Venetio... chciałabym sobie 'zarezerwować' najwcześniejszą wolną datę publikacji ;)
    Krukonka 2001 pokazała mi, że wiek to tylko liczba, więc stworzyłam bloga.:D
    I mam co do niego pytanie < wiem, że nie musisz na nie odpowiadać, ale ja już nie mam się kogo zapytać> jak mogę dodać do niego szablon..? Próbowałam - sama go zrobiłam, 'załadowałam' ,ale pisze, że nie jest on poprawnie sformuowany- nie ma "xml" . Ściągałam inne, ale efekt jest ten sam.
    Byłabym wdzięczna za odpowiedź :)
    ~~Elanor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana terminy rezerwuje się tylko mailowo, bo muszę przekazać rezerwującej kilka zasad: venetiia.noks@gmail.com. A co do szablonu, to faktycznie o ile pamiętam trzeba wgrać jakiś plik xml.
      http://www.vademecumblogera.pl/2013/08/jak-wgrac-szablon-na-bloga-na-blogspcie.html - taki link znalazłam, może uda Ci się tam czegoś dowiedzieć. Musisz go jednak wpisać ręcznie, bo zakaz kopiowania treści, chyba ci to uniemożliwi. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Przykro mi to mówić Venetiio, ale bez problemu można tu skopiować treść. Także myślę, że autorka, która splagiatowała ostatnio coś z Dwóch Światów nie musiała się męczyć z przepisywaniem :(

      Usuń
  30. Przykro mi to mówić Venetiio, ale bez problemu można tu skopiować treść. Także myślę, że autorka, która splagiatowała ostatnio coś z Dwóch Światów nie musiała się męczyć z przepisywaniem :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej wiesz czy wamplove będzie kontynuowała "miłość do wynajęcia " lub "shadow story " - idk mam nadzieję, że masz z nią jakiś kontakt, naprawdę zależy mi na tych blogach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie ciekawi ta informacja :) Najbardziej liczę na kontynuację "Shadow story", ale aurka nie zaglądała tam chyba od miesięcy :c

      Usuń
  32. Miniaturka bardzo krótka, ale fajna :D gratuluje twórczości i liczę, że zaczniesz się rozwijać. ;) pozdrawiam ;3 Zielonoo;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za komentarz. Zapraszam na mojego bloga. Dopiero zaczynam, ale mam nadzieję, że się spodoba. Pozdrawiam :D
      Krukonka

      http://dramione-warto-sluchac-glosu-serca.blogspot.com

      Usuń
  33. Rozczuliłam się *o* Jesteś z mojego rocznika - lub jak wolisz ja z twojego :*. Z ogromną chęcią wpadnę na twój blog. Miniaturka niczego sobie, mnie się tam osobiście podobała. Oczywiście życzę ci dużo weny, dobrych pomysłów i wiernych czytelników! Pozdrawiam cieplutko moją rówieśniczkę :*

    OdpowiedzUsuń