piątek, 2 stycznia 2015

Miniaturka Wingardium Leviosa

Witajcie!

Dopiero wróciłam do domu z wyjazdu, stąd opóźnienia na obu blogach, za które bardzo Was przepraszam. Dziś przed wami miniaturka autorstwa Wingardium Leviosa. Jestem pewna, że wszystkie komentarze będą mile widziane, a autorka chętnie odpowie na wszystkie wasze pytania :) Ja również jestem do waszej dyspozycji pod adresem - venetiia.noks@gmail.com - Zapraszam :)
Najlepsze życzenia dla Wszystkich w tym Nowym Roku - życzę Wam zrealizowania Waszych marzeń, pragnień, założeń i celów!
Venetiia N.

PS. Rozdział nr 3 na Rubinie i Stali dziś o 22, również Zapraszam! 


***

Niektórzy ludzie nie wierzą w prawdziwą miłość ani w słynny slogan " Prawdziwa miłość przetrwa wszystko". Ja wam udowodnię, że istnieje TAKA miłość, opowiem wam historię, jedną z wielu, których byłam świadkiem..


Wielka Bitwa trwa, w oddali słychać łoskot upadających ciał, rzucanych klątw, klątw niosących śmierć. Nikt kto żywy się nie poddaje, walczy, walczy do utraty ostatniej kropli krwi. Obydwie strony są pewne swojej wygranej, a tak naprawdę nie wygra nikt, zło i dobro będą trwać zawsze, przez wieki...


Stoję w oddali przyglądam się całej walce, stoję tu i jednocześnie jestem w kilku innych częściach świata. 
W odpowiednim momencie podchodzę, ale nikt mnie nie widzi, nie widzi, ale ja jestem. Podchodzę do człowieka, jeszcze człowieka i zabieram jego duszę, oddaje się ona bezwładnie w moje ręce, zabierając duszę zostawiam tylko ciało, skorupę. Znów wracam na miejsce, gdzie stałam wcześniej, rozglądam się. Od razu zauważam burzę brązowych loków uśmiecham się, tak wiem uśmiech i sentymenty w moim zawodzie nie są wskazane, ale przecież nie mam szefa, który by mnie kontrolował. Wracając do tematu widzę burze brązowych loków, należących do osiemnastoletniej dziewczyny, szlamy, niejakiej Hermiony Granger. 

Skąd ja to wszystko wiem? Czasami pytam sama siebie. Dziewczyna umykała przede mną już parę razy, czuje, że tym razem jej się nie uda. Walczy ona z Bellatrix Lestarge, czystokrwistą czarownicą w średnim wieku uważaną za jedną z najbardziej bezlitosnych czarownic walczących po stronie zła,większość ludzi walczących po stronie dobra ginie z jej rąk, a właściwie różdżki.

Patrzę, wiem że na Hermionę już za chwilę nadejdzie czas, nie mylę się, widzę jak Lestarge rzuca śmiercionośną klątwę. Dziewczyna nie jest w stanie się obronić. Jej dusza woła mnie. Podchodzę, słyszę szalony śmiech Lestarge, zabieram duszę młodej dziewczyny. 

Nagle do czarnowłosej podbiega blondwłosy chłopak, bez zastanowienia rzuca Avadę w swoją, jak się okazało ciotkę. Zabija ją, zna konsekwencje, chce pomścić śmierć ukochanej, tak on kochał Hermionę. Podchodzę do czanowłosej zabieram ją. Uśmiecham się, nareszcie, tyle razy zabierałam jej ofiary, niewinnych ludzi teraz przyszedł czas na nią. Już mam odchodzić gdy tuż obok mnie pada ciało blondyna, został zabity przez własnego ojca, któremu rozkazał to Czarny Pan. Chłopak był szpiegiem, pomagał Zakonowi, zakochał się w szlamie, pomścił jej śmierć, umarł z rąk własnego ojca. Zabieram go widzę, że się uśmiecha, zapewne myśli o ukochanej...

Ich odejście niczego nie zmienia, bitwa nadal trwa. W końcu Złoty Chłopiec zabija Czarnego Pana, dobro zwycięża chociaż zło będzie trwać wiecznie. 
A ja odchodzę, z Hogwartu idę w inną część świata po inną duszę. 
W chwili wolnego idę w stronę tunelu, tak po tylu latach wiernej pracy bez urlopów mam prośbę do Boga chcę zobaczyć co się stało z Hermioną i jej ukochanym. Bóg przyzwala mi kiwnięciem głowy, wchodzę.
Okazuje się, że jestem w raju, w krainie spokoju. Widzę w oddali Hermionę z Draconem, trzymają się za ręce, są uśmiechnięci.
Wychodzę. Wiem, że już nigdy nikt ich nie rozdzieli, będą razem, aż do końca.

Końca?

Końca czego, świata, śmierci, Boga...?

Na to musicie opowiedzieć sobie sami, ale jednego jestem pewna, że nigdy się nie rozstaną, bo prawdziwa miłość przetrwa wszystko, nawet śmierć, mnie.

44 komentarze:

  1. Muszę przyznać, że ciekawa miniaturka. napisana w innym stylu z innej perspektywy, nie tak jak to znamy od strony ktoregoś bohatera. Zaintrygowała mnie i to jest prawda, i z chęcią przeczytalambym kolejną miniaturkę tej osoby :)

    Pozdrawiam, Asella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję!
      Adres mojego bloga http://dramione-partnerzy.blogspot.com. Na razie jest tam tylko ta miniaturka, ale coś tam jeszcze wstawię.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Świetna miniaturka. Bardzo intrygująca i inaczej napisana. Podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna miniaturka, bardzo mi się podoba. Jest taka inna nie spotykana i dlatego jest wyjątkowa. Z chęcią przeczytała bym inne miniaturki tej osoby.
    Pozdrawiam Esia Malfoy :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję!
      Adres mojego bloga http://dramione-partnerzy.blogspot.com. Na razie jest tam tylko ta miniaturka, ale coś tam jeszcze wstawię.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Świetne opowiadanie, autorka niezwykle oryginalnie podeszła do tematu i tak jak pisał ktoś wyżej - chciałabym przeczytać więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na pierwszy rozdział mojego bloga- http://dramione-partnerzy.blogspot.com/2015/01/rozdzia-1.html

      Usuń
  5. Często mi się przytrafia krytykować miniaturki, ale tej nie mam nic do zarzucenia. Bardzo dobry pomysł, naprawdę dobrze napisana.
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miniaturka ciekawa, ale coś mi w niej nie pasuje. Jakoś takie budowanie zdań...nie do końca mi się podoba. W wielu miejscach postawiłabym kropki zamiast przecinków (np. "Już mam odchodzić gdy tuż obok mnie pada ciało blondyna, został zabity przez własnego ojca, któremu rozkazał to Czarny Pan." - tu postawiłabym kropkę po "blondyna".) Zabrakło też kilku przecinków. W tym zdaniu przed słowem: "gdy"). Nie jestem mistrzem żeby się tak czepiać, ale większość zdań była sformułowana w taki sposób, co było czasami drażniące. Zanim mnie zjecie, że to taki styl, pomyślcie przez chwilę - jaka jest rola kropki w zdaniu? Oddziela wypowiedzenia, które rozpoczynają inny wątek; mówią o czymś innym. Jasne, często można pisać w taki sposób jak autorka tekstu, ale nie zawsze! Druga kwestia, to też takie moje czepianie: "Wracając do tematu widzę burze brązowych loków, należących do osiemnastoletniej dziewczyny, szlamy, niejakiej Hermiony Granger." - burzę- tak na marginesie. "Wracając do tematu" - jeśli koniecznie musi tu być, to chociaż z przecinkiem za "tematu". A najlepiej bez tego wyrażenia, bo zupełnie nie pasuje do klimatu całego tekstu. Brzmi jakoś dziwnie - no bo co, Śmierć taka podniosła i dostojna, zaplątała się we własnych myślach? Takie jest moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać. Nie wiem czy kiedyś tu komentowałam, bo fandom dramione zostawiłam jakiś rok temu, ale życzę powodzenia w pisaniu i nie zniechęcaj się moim komentarzem. Ja bardzo często się czepiam, ale tylko dlatego, że autor sam nie wychwyci wszystkich swoich błędów. Pozdrowionka!
    Dark Night

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Dziękuję za twój komentarz, nie traktuję go jako obrazę.
      Jestem świadoma, że popełniam wiele błędów (mam nadzieję, że kiedyś przestanę). Czytając drugi, trzeci raz tekst potrafię je znaleźć. Żeby wychwycić moje wszystkie błędy musiałabym przeczytać tekst 20 razy. A po trzecim razie "wymiotuję nim".
      Co do "." i "," zawsze mam wątpliwości co postawić.
      A jeśli chodzi o śmierć, to chciałam pokazać, że miała sentyment do Hermiony.
      Jeszcze raz dziękuję za twój komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. DarkNight, gorąco popieram, bo o ile pomysł na miniaturkę był bardzo oryginalny, to autorka musi popracować nad składnią i interpunkcją, bo błędy rażą w oczy.

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy pomysł na miniaturkę, przeczytałam naprawdę z zainteresowaniem. Ja osobiście nie spotkałam jeszcze miniaturki napisanej z perspektywy kogoś innego niż główni bohaterowie, zwłaszcza jeżeli jest to napisane z perspektywy śmierci. Ale też trochę przyznam rację przedmówczyni, czytając to po raz kolejny też powiedziałabym, że znacznie lepiej brzmiałoby stawianie kropek zamiast przecinków. Te przemyślenia śmierci są naprawdę trafne ale jeżeli troszkę by zmodyfikować interpunkcję to byłyby może bardziej wyeksponowane i bardziej rzucające się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Jeśli będę jeszcze kiedyś próbowała coś napisać, to wezmę pod uwagę twój komentarz i Dark Night.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja się zawsze kieruję słowami mojej nauczycielki, że trafnie zastosowaną interpunkcją można nie tylko odpowiednio zinterpretować tekst ale i wyrazić emocje. Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Moja polonistka niczego mnie nie nauczyła. Od dwóch lat nie zadała pisemnej pracy domowej.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Ja mam grubą teczkę wszystkich prac pisemnych z lat nauczania przez tą polonistkę, do dzisiaj wspominam bardzo wiele rzeczy jakich mnie nauczyła.

      Usuń
  8. Świetna miniaturka. Bardzo ciekawy pomysł, żeby przedstawić akcje z punktu widzenia śmierci. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziś będzie krótko, zwięźle i na temat (imprezy sylwestrowe nigdy mi nie służyły... A zwłaszcza te, na których znajdują się inne blogerki). Pomysł sam w sobie jest świetny, czytałam kilka tego typu opowiadań, jednakże nie były one potterowskie, co Ci się chwali. Przechodząc do wykonania — przykro mi to mówić, ale jest koszmarne. Powtórzenie na powtórzeniu, a przecinków żałujesz jak ostatniego grosza. Za to spacji przed znakami interpunkcyjnymi u Ciebie dostatek. Zanim coś dodasz, przejrzyj to, proszę albo daj to komuś innemu do sprawdzenia (uwierz mi, wtedy wszyscy będą szczęśliwsi). Jednak dość już o błędach, przecież zanudzę Cię na śmierć. Dużo ciekawsza jest treść. Kiedy czytałam wewnętrzny monolog Śmierci, miałam przed oczyma wielki, czerwony neon: DRAMA QUEEN. Naprawdę, cały ten tekst jest napompowany, przesadzony i do bólu marysueniczny. Zwłaszcza bolało mnie chwilami czytanie niektórych fragmentów z myślą: nie, proszę, niech ona nie mówi tego, co myślę, że zaraz powie… Teraz kilka błędów logicznych: skąd Śmierć wie tyle o swoich wybrankach? Podstawowe informacje — okay, ale relacje z innymi i tym podobne sprawy? Robisz z niej wszechwiedzącą (i choć ciekawe, nie jest to dobre wyście, bo sama się w tym wszystkim pogubisz!), czyli analogicznie… robisz z niej Boga. I to dla mnie trochę nie trzyma się przysłowiowej kupy, bo z jednej strony jest Śmierć, a drugiej Bóg i po przeczytaniu tej miniaturki mam mętlik w głowie. Chciałaś powiedzieć, że Śmierć to Bóg, Bóg to Śmierć, jest tylko Śmierć czy Bóg to alter ego Śmierci, a może na odwrót? Och, obiecywałam, że będzie krótko. W takim razie kończę swoją wypowiedź i czekam na kolejny tekst Twojego autorstwa, mam nadzieję, w lepszym stylu.
    Owl Shadow
    PS Jakbyście się chcieli poczepiać i nakrzyczeć na mnie, że jestem hipokryką, to zapraszam na mojego AKTUALNEGO bloga: the-beautiful-madness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Dziękuję za komentarz. Twoją krytykę przyjmuję "na klatę".
      Rozumiem, że może Ci się nie podobać i wyrażasz swoją opinię, nie ma problemu.
      Nie rozumiem tylko fragmentu o przecinkach i spacjach przed znakami interpunkcyjnymi- czy była to ironia?
      Jestem świadoma, że postawiłam za dużo precinków. Stawianie spacji przed znakiem interpunkcyjnym jest błędem, ale nie wiem w którym miejscu go popełniłam. Jeśli jest taki błąd to wkradł się przez moją nieuwagę.
      A co do śmierci, chciałam pokazać, że miała sentyment do Hermiony, dlatego tyle o niej wiedziała.
      Wzięłam sobie twój komentarz do serca i jeśli jeszcze kiedyś będę chciała coś opublikować to poproszę kogoś o sprawdzenie.
      Jeszcze raz dziękuję.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. No nareszcie osoba z dystansem do własnej osoby! Dziękuję za uszanowanie mojej opinii. Owszem, była to ironia. Nigdy jej nie brakuje w moich wypowiedziach, więc i tutaj się wkradła. Przecinków postawiłaś w niektórych miejscach za mało, a spacja jest w pierwszym zdaniu przed pierwszym cudzysłowem, który, nawiasem mówiąc, powinien znajdować się na dole. Piszemy po polsku, nie angielsku! Co do sentymentów — rozumiem, co chciałaś wyrazić, jednak powinnaś to szczególnie podkreślić, bo w tekście tyle samo Śmierć wie na temat Hermiony, jak i Bellatrix czy Draco. Dziękuję za uwagę z Twojej strony, uwierz mi, nie każdy tutaj potrafi przyjąć krytykę. Powiem Ci, że dobra beta to błogosławieństwo. Cały ich zastęp znajdziesz na stronie betowanie.blogspot.com (brzmi to co najmniej jak lokowanie produktu) lub napisz do mnie, a polecę Ci kogoś dobrego w te klocki.
      Pozdrawiam
      Owl Shadow

      Usuń
    3. Rzeczywiście, znalazłam. Co do cudzysłowia to pisałam na tablecie i nie miałam możliwości wstawienia dolnego.
      Ja również dziękuję za to, że dałaś mi rady i mocnego "kopa" (tak, wiem znów zły cudzysłów)
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziewczyny, nie będę dopuszczała tu komentarzy o OwlShadow - kto pisał ten wie. Idźcie proszę na jej bloga dyskutować o jej przerostach czy innych problemach, a tutaj zajmijcie się tylko komentowaniem aktualnej miniaturki czy innej pracy autora, który zasługuje na waszą uwagę. Owl sama "zaprosiła" Was do siebie, więc proszę tam przenosić tego typu dyskusje.

      Usuń
    5. Venetiio, przepraszam, ale czy mogłabyś mi wyjaśnić jedną rzecz? Bo ja nie rozumiem - czytałam wszystkie komentarze pod poprzednimi notkami i o ile wcześniej było tu dużo o Owl, o tyle tym razem ona skoncentrowała się w 100% na samym tekście, a autorka miniaturki tylko przyznała jej rację, co do błędów - gdzie tu jest coś z prywaty?

      Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
      Katie

      Usuń
    6. Katie, komentarz o Owl został przeze mnie usunięty. Był bardzo przykry i obraźliwy i nie życzę sobie takich ataków na czytelniczki - jakkolwiek moja opinia, by się z tym pokrywała, to nie jest odpowiednie miejsce na tego typu ataki.

      Usuń
    7. Aaa i jeszcze mała dygresja - nie obchodzi mnie czy na blogu Owl się mnie obraża, nawet jeśli robi to jakaś inna znana bloggerka (oczywiście od razu doniesiono mi kto). Skupmy się na komentowaniu praca, bo tylko to jest dla mnie ważne, by młode autorki mogły dostać swoją szansę i poznać waszą opinię :)

      Usuń
  10. Miniaturka jest świetna . Może jest kilka błędów,ale kto ich nie robi ? :P
    Ważna jest treść i przekaz :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Miniaturka bardzo dobra. Może było znaleźć kilka błędów ale mi to nie przeszkadza. Nie rozumiem czemu komuś może przeszkadzać Np. Brak przecinka ?! :-) ja zaczęcam do dalszego pisania...
    Pozdrawiam Calla ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś dużo czyta i jej przyzwyczajony do dobrej interpunkcji, to uwierz, że może mu przeszkadzać ;) Kwestia podejścia do czytanego tekstu.

      Usuń
  12. Piękna miniaturka, bardzo wzruszająca :)
    Rosenatorka

    OdpowiedzUsuń
  13. Cóż, pomysł na miniaturkę świetny ;) Lekka, przyjemnie się czyta. Co prawda błędy były, ale każdemu mogą się zdarzyć. Na następny raz będzie Ci łatwej je wyłapać, to przychodzi odruchowo...
    Pozdrawiam,
    May z http://opowiescimay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Naprawde swietna miniaturka, napisana "z glowa". :D nic dodac nic ujac. ;3 pozdrawiam! Zielonoo;*

    OdpowiedzUsuń
  15. http://lumos-dramione.blogspot.com/
    Padał ulewny deszcz.
    Ulice opustoszały, a okoliczne puby pękały w szwach od nadmiaru klientów i zwykłych przechodniów chcących schronić się przed deszczem. W oknach przyulicznych domów odbijały się ekrany telewizorów nastawionych na wieczorne wiadomości. Pewnie udało by się wychwycić nawet słowa spikera, mówiącego swym rzeczowym tonem, by lepiej nie wychodzić z domu bez parasola, gdyby tylko nie krople deszczu dudniące tak o dachy i parapety niczym tysiące małych, niezależnych od siebie, a jednak tak zgranych małych bębenków.

    Na ulicy nie było nikogo.
    Prawie... Była jedna osoba. Stała w cieniu wielkiego dębu. Kobieta. Wielki kaptur kurtki przeciw deszczowej zasłaniał jej twarz. Z długich rzęs spływała woda. Nie niosła jednak ze sobą rozmazanego tuszu. Ona się nie malowała. Nie potrzebowała tego.

    Obserwowała, wsłuchana w rytm wybijany na małej skrzynce na listy, stojącej nieopodal.
    Czekała.
    Nagle, z drugiej strony ulicy coś się poruszyło. Ktoś otworzył drzwi. Wyszedł wysoki mężczyzna. rozejrzał się kilka razy. Gdy tylko stwierdził że ulica jest pusta ruszył w kierunku centrum.się przed deszczem.
    Kąciki ust drgnęły jej niezauważalnie w delikatnym uśmiechu. zapisała coś w swoim notesie, następnie schowała wszystko do wewnętrznej kieszeni kurtki. Rozejrzała się ostatni raz po okolicy i ruszyła w przeciwnym kierunku podśpiewując sobie pod nosem.
    Znów wykonała swoje zadanie.


    / B.O xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. Podasz swój adres mailowy? Sorki, że pytam tu i robie Ci spam, ale nie widze żadnego linka do aska/gg ;/
    Niki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Podaje Ci link do bloga Wingardium: http://dramione-partnerzy.blogspot.com/ - tam pewnie uzyskasz więcej informacji na jej temat, jeśli to o nią chodziło w tej wiadomości.
      Moje gg w razie czego 45919897 :)

      Usuń
  17. Cudowna miniaturka. Zakochałam się w niej. Świetnie oddałaś przemyślenia Śmierci. Fajnie, że Draco z Hermioną są szczęśliwi w raju.
    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie na
    miloscDramione.blogspot.com

    mala gwiazdka

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej !
    Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award
    więcej na dramione-kochanie-czy-niekochanie.blogspot.com
    Pozdrawiam!
    Luna xdd

    OdpowiedzUsuń
  19. BŁAGAM, ROZWAŻ ZROBIENIE STRONY "SPIS TREŚCI" BO TAK JAK JEST TERAZ, TO JA NIC ZNALEŹĆ NIE MOGĘ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może zajrzyj do archiwum? I na przyszłość znajdź opcję CAPS LOCK żeby ją wyłączyć przed dodaniem komentarza.

      Usuń
  20. Miniaturka jest doprawdy magiczna. Bardzo mi przypadła do gustu :)
    Taka metaforyczna.
    Brawa dla autorki i gratuluję pomysły i stylu!
    Pozdrawiam,
    SWK <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Oryginalnie <3. Autorka ma prawdziwy styl. Cenię sobie oryginalne pomysły, więc naprawdę duży plus dla niej. Z chęcią na bloga Wingardium Leviosa zajrzę :) Nie mam nic do zarzucenia Miniaturce, wręcz przeciwnie. Bardzo mi się podobała i co tu więcej mówić. Pomysł naprawdę jest szalenie ORYGINALNY... także nie rozpisuję się - niech autorka spodziewa się się długiego komentarza na swoim blogu :3 Dodałam blog do swojej listy i zapraszam również do siebie. Życzę dużo weny i równie oryginalnych pomysłów jak ten.

    OdpowiedzUsuń