piątek, 27 lutego 2015

Prolog autorskiej historii Victorii Potter


Witajcie!

Dziś dość wyjątkowy piątek, bo oto bowiem na Dwóch Światach pojawia się prolog autorskiej historii Victorii Potter. "Powierzy życie nieznajomym", to historia, z którą od soboty będziecie mogli spotkać się na blogu: http://powierzyc-zycie-nieznajomym.blogspot.com/. Jak już wspomniała - To Nie Jest Dramione! - ale naprawdę zachęcam wszystkich do przeczytania (oraz przysyłania do publikacji) również takich prologów i opowiadań. Sama wielokrotnie byłam pytana, o to czy kiedyś opublikuje coś w 100% własnego... I już się zdecydowałam... :-) 01.05 przewiduje premierę mojej autorskiej historii, ale dokładnie poinformuje Was o tym, gdy przyjdzie odpowiedni czas .
Jak zwykle ja i autorka prosimy Was o komentarze :)
Pozdrawiam!
Venetiia Noks

PS. Informacja dla osób odwiedzających Rubin i Stal. Rozdział będzie w niedziele (01.03) o godzinie 22.00 (sytuacja rodzinna spowodowała, że nie będę miała możliwości dodania go wcześniej). Buźki dla Wszystkich.


***

Zostaliście ostrzeżeni, jednak wciąż jeszcze tu jesteście? Podziwiam za odwagę.. albo wrodzoną głupotę. Przepraszam, mam dość ciężki charakter, zapomniałam o tym wspomnieć. Człowiek zapomina o ważnych sprawach.. ale.. nieważne. Ostatni moment na zmianę decyzji.

~

Nikt nie boi się ciemności. Jedynie tego, co możemy w niej zobaczyć. Nie wiesz, co kryje się za tą cienką osłoną nocy. Czasami blask dogasających Gwiazd, oraz starego Księżyca przypomina nam, jak wielu rzeczy jeszcze nie widzieliśmy; ile musimy się dowiedzieć.
Od dawna nikt nie jest bezpieczny, szczególnie tutaj; na Ziemi. Chociaż wy tego nie dostrzegacie, w końcu ludzkie ciało ma ograniczone możliwości, to istnieje pewna grupa osób, która wie wszystko. Sprawiali oni nad wami wielką opiekę, chociaż wy nie mogliście ich dostrzec. Działali w ukryciu - przystosowani na wszystkie warunki atmosferyczne. Skąd więc o nich wiem? Sama brałam w tym udział; byłam główną przewodniczącą. Każdą poważniejszą decyzję podejmowałam ja. 
Nie mogę wam powiedzieć wprost czym dokładnie się zajmowaliśmy. Dawno temu składałam obietnic, chociaż wiedziałam, że jest to na całe życie. Dzisiaj tego bardzo żałuje.. 
Gdybym jednak powiedziała o słowo za dużo, to możecie mieć poważne konsekwencje (łącznie ze mną), których doświadczycie.. a to nie będzie przyjemne odkrycie. Mówię tutaj o tym wszystkim mroku i ogromnym niebezpieczeństwie, które na was gdzieś czeka. Może więc jednak lepiej, jak się nigdy nie dowiecie?

~

Kiedy zamykam oczy, od razu w mojej głowie pojawia się obraz mojego dawnego, rodzinnego domu, a w nim czekających na mnie rodziców. I wtedy po moim śpiącym ciele rozchodzi się fala bezpieczeństwa, zmieszanego z dość dużą dawką smutku. Bo już nigdy nie będzie tak, jak dawniej. Nie obudzę się z płaczem, tłumacząc mamie, że w mojej szafie jest potwór. Nie pobiegnę do taty prosząc, żeby nauczył mnie jeździć na rowerze. Naszych wspólnych wycieczek po za miasto już nie będzie.
Kiedy ktoś zadałby mi pytanie: czy jesteś szczęśliwa? Nie odpowiedziałabym. Może nie nazwałabym tego szczęściem, o nie - to zbyt duże słowo. Jednak niczego mi nie brakuje, posiadam prowizoryczne mieszkanie, mam dość dobrą prace.. jakby to było teraz najważniejsze. Nic bardziej mylnego. Zresztą to nie czas na moje prywatne żale. Nawet się jeszcze nie przedstawiłam. 
Chociaż wołają na mnie różnie, a ja nie mam stałego imienia; zwracajcie się do mnie Qetsiyah. Dlaczego akurat tak? Przecież to imię najzdolniejszej czarownicy! Jedynej w swoim rodzaju.. a teraz miałaby nazywać się tak zwykła śmiertelniczka? Zdaje sobie sprawę, że kiedyś poniosę za to konsekwencje, ale nie zamierzam się tym martwić, a przynajmniej nie w najbliższym czasie.. Robiłam w życiu dość gorsze rzeczy. 

~

- Mamo! - pięcioletnia dziewczynka trzymając w ręku jasnobrązowego misia z dużą, czerwoną kokardą na szyi pociągnęła mnie za nogawkę ciemnych spodni. Ukucnęłam w jej kierunku, troskliwym gestem poprawiając jej kosmyk włosów. To jest moje małe, własne szczęście. I to właśnie z powodu Mii - mojego aniołka, zdecydowałam na opuszczenie własnej grupy. 
- Tak, skarbie?
- Jak byłam w przedszkolu.. - zaczęła swoją opowieść, a ja w jej oczach dostrzegłam strach. Spojrzałam się na nią uważnie, słuchając każdego jej słowa - pani powiedziała, że nie wolno rozmawiać z obcym. Ty też mi to powtarzałaś!
- Pamiętam. Co chcesz mi powiedzieć?
- Kiedy czekałam na ciebie w szatni, to taki pan przyszedł. Podszedł do mnie i powiedział, że czekasz na mnie na dworze. Chciałam z nim pójść, bo zostałam sama. Nawet mama Samanty, która się ciągle spóźnia po nią przyszła. Ale wtedy zobaczyłam panią przedszkolankę, która kazała mi zostać.
- Mia, jak ten pan wyglądał? - starałam się opanować drżenie głosu. Doskonale wiedziałam kto to był, jednak wolałam usłyszeć to od córki, zanim zdecyduje się na kolejny krok.
- Miał czarną brodę - odpowiedziała szeptem, tuląc misia - i niebieską bluzę. Tylko tyle pamiętam. Przepraszam.
- Nie masz za co - uspokoiłam ją, po czym wstając wzięłam ją na ręce.
- Dzisiaj musimy się spakować. Wyjeżdżamy jutro rano.


Przeszłość nigdy nie da o sobie zapomnieć, szczególnie w moim przypadku. Nie da się jej również naprawić. Jednak możemy szczęśliwie przeżyć teraźniejszość i mieć najlepsze marzenia na przyszłość. 

14 komentarzy:

  1. Nie jestem pewna co przeczytałam. Szczerze jest to dla mnie takie tajemnicze i wogóle, ale i tak fajne :)
    Pozdrawiam~ Tencza

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczyna się ciekawie i troszkę tajemniczo. Zaintrygowałaś mnie i chętnie będę kontynuowała czytanie tego opowiadania, bo zapowiada się niezła historia.
    Wciągnęłam się i prawie przegapiłam swój przystanek jadąc autobusem ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w ogóle to zapraszam też do mnie
      http://dramione-give-me-love.blogspot.com/?m=1

      Usuń
  4. Fajne, inne, intrygujące :) jestem ciekawa co dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna relacja z czytelnikiem. Fajnie się to czytało.
    Zapowiada się mrocznie i tajemniczo, dlatego może być ciekawie.
    Intrygująca jest historia kobiety po takich mrocznych przejściach.
    Brawo!
    Pozdrawiam,
    SWK

    OdpowiedzUsuń
  6. Serdecznie zapraszam do nowego Katalogu blogów o tematyce Dramione! Może razem uda nam się odbudować Naszą wspaniałą społeczność.
    http://katalog-dramione.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Prolog jest cudowny! Tyle w nich tajemniczośći.Samym prologiem zachęciłaś mnie to czytania! Masz już czytelniczkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, ale to bardzo intrygujący prolog. Tyle tajemnic naraz, to jest to co lubię najbardziej. Z chęcią przeczytam ciąg dalszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może zacznę od tego co mi się nie podobało, żeby potem mogło być lepiej.
    Mówię tutaj o tym wszystkim mroku i ogromnym niebezpieczeństwie, które na was gdzieś czeka - to zdanie jest dla mnie zupełnie bez sensu. Gdzieś powinna być kropka lub przecinek albo w ogóle zupełnie inaczej trzeba to sformuować.
    I wtedy po moim śpiącym ciele rozchodzi się fala bezpieczeństwa, zmieszanego z dość dużą dawką smutku. - Po śpiącym ciele rozchodzi się fala? Że co?
    Robiłam w życiu dość gorsze rzeczy. - Chyba dużo gorsze? Albo trochę gorsze.
    heh potem dokończe komentarz

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej. Prolog bardzo, BARDZO tajemniczy. Budzi podziw, zdumienie, grozę, zaskok(?).. Nawet nie wiem co napisać. Jestem w totalnym szoku. Tyle w nim takiego "czegoś". Jakby to powiedzieć.. Jest w tym początku taka dobra energia, którą nie wiem jak odebrać. Chyba nie potrafię. Ale właśnie to przyciąga, magnetyzuje. Powoduje, że chcę więcej. Coś niesamowitego. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim uczuciem. To coś naprawdę DZIWNEGO.
    Ogólnie to uwielbiam takie tajemnice. :D naprawdę gratuluję rozwagi, "poświęcenia" i emocji, jakie wlałaś w ten prolog. Nie wiem co tu by jeszcze powiedzieć, bo nadal jestem w tym przerażającym mnie stanie. Dlatego nie przedłużając pozdrawiam i życzę długiej kariery blogerskiej. Zielonoo;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne.Ale czemu nadal nie dodałaś Draczkotekcz.2?dodaj plis.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodziewaj się mnie, w najbliższym czasie, na twoim blogu ;)
    Rosenatorka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapraszam! :D Przy starcie przyda się każda motywacja w postaci odwiedzin, a być może komentarza :)
      powierzyc-zycie-nieznajomym.blogspot.com

      Usuń