sobota, 22 sierpnia 2015

Miniaturka Julii - "Niewysłane listy Draco"

Witajcie,


Z braku czas i dostęp do internetu - miniaturka/publikacja z drobnym opóźnieniem.
Autorka: Julia

Proszę o komentarze!

V.


***

Chłopczyk otworzył pudełko po butach, leżące w kącie na strychu domu jego dziadka.
Odłożył wieko na podłogę, a ze środka wyciągnął kilka kopert. Otworzył jedną z nich i
przeczytał:

Londyn, 15 lipca 2017 rok.

Drogi Harry Potterze!

To ja, Draco Malfoy. Piszę do Ciebie ten list, ponieważ mam ogromne wyrzuty
sumienia. Naprawdę nie wiem, co trafiło mnie po tych siedemnastu latach. To chyba
przez Astorię. Ta kobieta strasznie mnie zmieniła.
Na początku chciałbym przeprosić Cię za odzywki obrażające Twoich rodziców.
Naprawdę współczuję Ci, że nie miałeś ich przez całe Swoje życie i musiałeś mieszkać z
tymi mugolami. Nie wiem, co ja bym zrobił, gdybym nie miał matki i ojca.
Przepraszam też za wszystkie przezwiska, którymi Cię obraziłem. Chociaż
,,Bliznowaty” było naprawdę genialne. Kiedyś nazywałem Ciebie też Chłopcem-Który-
Przeżył-By-Przeszkadzać. To było okropne, ale Crabbe i Goyle śmiali się z niego do łez.
Zresztą oni śmiali się z wszystkiego.
Przepraszam też za to, że na piątym roku nie mogłeś grać w Quidditcha. Po części była
to moja wina, że Umbridge zakazała wam w niego grać. Jednak miny Weasleyów były
bezcenne.
Wracając do moich win, przepraszam za to, że dostałeś szlaban na pierwszym roku, bo
naskarżyłem McGonagall. To był błąd, bo potem musiałem iść z Tobą, Granger i
Longbottomem. To była okropna noc.
Dobra, przepraszam za wszystko, czym Cię obraziłem. Jest tego sporo, a mam jeszcze
dwa listy do napisania. Dziękuję Ci, Potter za to, że wstawiłeś się za mną i moimi
rodzicami. To był czyn warty samego Godryka Gryffindora.
Chyba nie mam nic więcej do dodania. Życzę Ci udanego życia. Bądź dumny ze swoich
dzieci i żony.

Pozdrawiam

Draco Malfoy.



Odłożył list i kopertę na bok. Bez namysłu otworzył kolejną. W liście było napisane:

Londyn, 15 lipca 2017 rok.

Drogi Ronie Wesleyu!

To ja, Draco Malfoy. Pewnie nie spodziewałeś się, że do Ciebie napiszę. Zresztą sam się
nie spodziewałem. Astoria robi ze mną okropne rzeczy. Nie wiem co we mnie wstąpiło po
tych siedemnastu latach. Naprawdę. Jednak muszę to napisać, bo trafi mnie szlag.
Chciałbym Cię przeprosić. Najpierw za brzydkie wyrażanie się o twojej rodzinie.
Okazało się, że Twoja mama jest naprawdę równą babką, a ojciec nie gada tylko o
mugolach. Twoi bracia są naprawdę w porządku. Składam Ci szczere kondolencje z
powodu śmierci Freda. Szkoda mi tego rudzielca.
Przepraszam za nazywanie cię ,,Wieprzlejem”. To przezwisko było żałosne. Zresztą
wszystkie były żałosne. Przepraszam Cię też za tą głupią piosenkę. Nie nadaję się do
pisania tekstów.
Przepraszam Cię za ślimaki na drugim roku, chociaż to była wina Twojej różdżki, więc
wycofuję te słowa.
Wszystkie nasze kłótnie były bez sensu. Chcę pokoju i myślę, że Ty również. Wiem, że
dalej mnie nienawidzisz. W końcu przez siedem lat okrutnie Ci dokuczałem. Nie
przedłużając. Życzę Ci szczęśliwego życia z Granger i Twoimi dziećmi.

Pozdrawiam

Draco Malfoy.



W następnej kopercie znajdował się troszkę dłuższy list:

Londyn, 15 lipca 2017 rok.

Droga Hermiono Granger Weasley!

To ja, Draco. Pewnie domyśliłaś się już po nagłówku. Nigdy się nie przyzwyczaję. Dla
mnie zawsze będziesz Granger. Piszę ten list, ponieważ ruszyło mnie sumienie. Dziwnie
się czuję, w końcu nie rozmawialiśmy przez siedemnaście lat.
Przepraszam Cię za wszystkie ,,szlamy”, które do Ciebie skierowałem. To paskudne
określenie już nie wyjdzie nigdy z moich ust. Przysięgam.
Przepraszam za naśmiewanie się z Ciebie i obrażanie Cię na każdym kroku. Wszystko,
co robiłem było żałosne. Chociaż nie, wydarzenia na szóstym roku wcale nie były żałosne.
Dzięki Tobie szósty rok był najlepszym rokiem w całym moim życiu. Nadal pamiętam
ten dzień, kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się i porozmawialiśmy bez kłótni. Dokładnie
piętnaście dni później zaczęliśmy zwracać się do siebie po imieniu. Tydzień po tym
wydarzeniu po raz pierwszy się całowaliśmy. To był cudowny pocałunek. Później nie
spotykaliśmy się przez kilka dni, a ja obawiałem się o Ciebie. Tak bardzo byłem
zazdrosny, gdy widziałem Cię z Potterem czy Weasleyem. Chciałem znowu Cię całować,
obejmować i wymówić twoje imię. Hermiona. To nadal brzmi tak obco. Nawet nie wiesz,
jak wielka była moja radość, kiedy spotkaliśmy się w czasie przerwy świątecznej. To był
najlepszy dzień w moim życiu. Mogę powiedzieć, że ta ,,randka” w Pokoju Życzeń była
najlepszą randką, na której kiedykolwiek byłem. Całujesz nieziemsko. Zazdroszczę
Weasleyowi po raz pierwszy w życiu.
Potem, kiedy musieliśmy się rozstać. To było coś okropnego. Kiedy nie widziałem Cię
przez taki szmat czasu, czułem się okropnie. Dopiero w Malfoy Manor, kiedy Bella Cię
torturowała, chciałem się na nią rzucić i Cię uratować. Jednak nie miałem odwagi. Tak
bardzo się bałem, że Cię zabiją.
Tak bardzo żałuję, że nasze drogi nie skrzyżowały się po całej bitwie. Może wtedy
wszystko potoczyłoby się inaczej? Jednak najwyraźniej tak musiało być.
Nadal pamiętam ten ból na trzecim roku, kiedy mnie uderzyłaś. Ty, jako jedyna
odważyłaś się to zrobić. Szczerze mówiąc dobrze postąpiłaś. Należało mi się. Teraz to Ty
powinnaś mnie przeprosić. Czekam na oficjalne przeprosiny.
Chyba tyle wystarczy, co? Mam nadzieję, że się jakoś trzymasz, Granger. Chyba nie
płaczesz za mną po nocach?
Pamiętaj, że dla mnie pozostaniesz Hermioną Granger, dopóki nie staniesz się
Hermioną Malfoy. Ja się nigdy nie poddaję.
Całkiem poważny

Draco Malfoy.

PS. No dobra, poddałem się.

15 komentarzy:

  1. Ciekawa miniaturka. Oryginalna. Najbardziej zdziwiło mnie to że Draco przyznał że się poddał. To nie w jego stylu. Ale poza tym ciekawie.
    Pozdrawiam.
    L.

    OdpowiedzUsuń
  2. Druga? Miniaturka bardzo ciekawa; nie wyobrażam sobie Dracone przyznającego się poddania się.
    Weny życzę i pozdrawiam
    ~Bella

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa miniaturka, oryginalna i dobrze napisana. Jedyne do czego można by się przyczepić, to powtórzenie słowa "otworzył" w pierwszych trzech zdaniach :p
    Chętnie zajrzę na twojego bloga :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy jest szansa, że z tej miniaturki można by było zrobić opowiadanie? Uważam, że byłoby to coś ciekawego i możliwe, że oryginalnego. Ogólnie ta miniaturka jest wspaniała i podobał mi się list Draco do Hermiony. I w sumie, gdyby te listy zostały wysłane, reakcje mogłyby być ciekawe.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę genialny pomysł! Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, a jest świetne :) List do Hermiony jest uroczy, a końcówka przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę genialny pomysł! Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, a jest świetne :) List do Hermiony jest uroczy, a końcówka przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę genialny pomysł! Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, a jest świetne :) List do Hermiony jest uroczy, a końcówka przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobry pomysł!
    Wyszła świetna miniaturka.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow. To było coś niezwykłego. Draco Malfoy przeprasza. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić:) Dziwne to trochę, no bo jest mężem Astorii, a pisze Hermionie takie rzeczy. Znaczy wiesz... moim zdaniem to romantyczne z jego strony, ale na miejscu Astorii nie byłabym zadowolona :) Dlaczego się poddał ? Dla mnie to on by wygrał z Ronem na 100 % ale to w sumie tylko moje zdanie. Mam nadzieje na więcej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejju ta miniaturka to odkrycie! Jest nieziemska! Naprawdę mi się spodobała. Jeśli ktoś ma zamiar zrobić z tego bloga to już ma we mnie czytelniczkę :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałeeeee *,*

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podoba ^_^

    www.drastoria-droga-do-szczescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zadziwiające że Draco sie poddał, to tak bardzo nie w jego stylu...
    Ale tutaj ty kreujesz postacie 😊

    OdpowiedzUsuń